Dwumiesięcznik dla chorych

Autor:kl. Dariusz Trzebuniak SCJ

Głową w mur – Igorek i SMA

Autor: , opublikowano: 03.10.2017

Głową w mur – Igorek i SMA

Igorek urodził się jako dziecko teoretycznie zdrowe. Otrzymał maksymalną ilość punktów w skali Apgar. Początkowo nikt nie zauważył nieprawidłowości w jego rozwoju. Dopiero w pierwszym miesiącu jego życia zwróciłam uwagę na to, że jest dużo, dużo słabszy. Nie miał pełnej siły w rączkach, stawał się powolniejszy. Po długich miesiącach poszukiwań trafiliśmy prywatnie do neurologa. Udało nam się zrobić szybką diagnozę. Okazało się, że Igor ma zanik mięśni.

Czytaj więcej...

Raj na ziemi

Autor: , opublikowano: 18.08.2017

Raj na ziemi

Urodził się w 1976 roku w Bytomiu, a wychował w Gliwicach. W wieku 21 lat dołączył do Towarzystwa Jezusowego. Pracował przez pięć lat w parafii we Wrocławiu jako wikary i duszpasterz młodzieży. Potem przez 4 lata był duszpasterzem powołań Prowincji Polski Południowej TJ. Obecnie przeżywa tzw. trzecią probację, czyli jeden z etapów formacji jezuickiej.

Czytaj więcej...

Bieg dla życia

Autor: , opublikowano: 09.06.2017

Bieg dla życia

Po prostu gdzieś głęboko w sercu czuję, że Bóg wybrał dla mnie taką drogę i to chyba jest jedyne wytłumaczenie. Odczuwam altruizm, potrzebę niesienia pomocy i w tym wszystkim nie myślę tak o sobie. Jest też wiele zachęt, które padają chociażby z ust papieża Franciszka: „Wstań z kanapy i załóż wyczynowe buty”. To jest motywujące i faktycznie uderza w serce.

Czytaj więcej...

Otrzymacie to, o co prosicie, jeśli…

Autor: , opublikowano: 02.05.2017

Otrzymacie to, o co prosicie, jeśli…

Nigdy w jego postawie wobec cierpienia i choroby nie widziałem buntu. Ostatnie miesiące jego życia mógłbym streścić słowami: „Panie Boże, oddaję to wszystko w Twoje ręce”. Nad swoim łóżkiem miał zawieszoną fotografię Jana Pawła II, której często dotykał, jakby z niemym pytaniem: „Czego chcesz ode mnie, Panie, w tej niemocy?”.

Czytaj więcej...

Wasze cierpienie nie jest nam obce

Autor: , opublikowano: 20.03.2017

Wasze cierpienie nie jest nam obce

Jako klerycy wyczuwaliśmy potrzebę przedłużenia naszej obecności, taką potrzebę wykazywali również sami chorzy. I tutaj zrodziła się potrzeba jakiegoś pisemka, które choć przez parę chwil towarzyszyłoby osobom pozostającym często w samotności ze swoim cierpieniem. Przez te parę napisanych słów chcieliśmy im powiedzieć, że „Wasze cierpienie nie jest nam obce” (...).

Czytaj więcej...