Dwumiesięcznik dla chorych

świadectwo WSTAŃ

Poznałam, co znaczy moc modlitwy

Autor: , opublikowano: 03.07.2018

Poznałam, co znaczy moc modlitwy

W swoim życiu niejednokrotnie poznałam, co znaczy moc modlitwy, która uzdrawia. Pierwszym takim doświadczeniem jest dla mnie spowiedź święta. W miarę jak dojrzewam do przeżywania sakramentu pokuty, widzę, że coraz bardziej staje się on rzeczywistym spotkaniem z Bogiem, które nie ogranicza się tylko do wyznania grzechów, ale polega na oddawaniu tego wszystkiego, co mnie zadręcza w sercu, moich lęków.

Czytaj więcej...

Wkrótce beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej!

Autor: , opublikowano: 16.04.2018

Wkrótce beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej!

W procesie beatyfikacyjnym uznano nadzwyczajne wydarzenie z 2001 roku. Wtedy bowiem pewna 66-letnia kobieta doznała wylewu krwi do mózgu, któremu towarzyszyły także zawał serca, paraliż nóg i jednej ręki. Ze względu na jej krytyczny stan nie mogła zostać zakwalifikowana do operacji.

Czytaj więcej...

Moje pielgrzymki do Lourdes

Autor: , opublikowano: 05.03.2018

Moje pielgrzymki do Lourdes

Blisko czterdzieści razy miałem radość przebywać w Lourdes. Podczas jednej z pielgrzymek byłem świadkiem niezwykłego wydarzenia. Spędziłem wówczas w Lourdes jeden dzień, niezwykle pogodny i ciepły, a przede wszystkim bogaty w przeżycia duchowe.

Czytaj więcej...

Stałem się osobą pełną pokoju i radości

Autor: , opublikowano: 12.01.2018

Stałem się osobą pełną pokoju i radości

Zanim trafiłem do Domu Miłosierdzia i spotkałem Boga na swojej drodze, w moim życiu nie brakowało przemocy, narkotyków i alkoholu – była to jedna wielka otchłań, w której nie potrafiłem się odnaleźć. Byłem człowiekiem bardzo niestabilnym, agresywnym, chaotycznym, rozchwianym.

Czytaj więcej...

Głową w mur – Igorek i SMA

Autor: , opublikowano: 03.10.2017

Głową w mur – Igorek i SMA

Igorek urodził się jako dziecko teoretycznie zdrowe. Otrzymał maksymalną ilość punktów w skali Apgar. Początkowo nikt nie zauważył nieprawidłowości w jego rozwoju. Dopiero w pierwszym miesiącu jego życia zwróciłam uwagę na to, że jest dużo, dużo słabszy. Nie miał pełnej siły w rączkach, stawał się powolniejszy. Po długich miesiącach poszukiwań trafiliśmy prywatnie do neurologa. Udało nam się zrobić szybką diagnozę. Okazało się, że Igor ma zanik mięśni.

Czytaj więcej...

Rodzina Wincentyńska to mój drugi dom

Autor: , opublikowano: 06.09.2017

Rodzina Wincentyńska to mój drugi dom

Od dziecka byłam związana z misjami. Uwielbiałam opowieści z dalekiej Afryki i zawsze marzyłam, aby tam pojechać. W ramach Projektu M3 trzykrotnie byłam na Madagaskarze, gdzie pracowałam z dziećmi. Byłam także w Odessie na Ukrainie, gdzie posługiwałam wśród osób bezdomnych. Nasza współpraca z siostrami i księżmi ze zgromadzeń św. Wincentego à Paulo polega na odciążaniu ich w duszpasterskiej pracy i pomocy we wszystkim, w czym świeccy mogą pomóc.

Czytaj więcej...