Dwumiesięcznik dla chorych

Droga krzyżowa

Autor: , opublikowano: 06.04.2012

Droga krzyżowa

Stacja I Pan Jezus na śmierć skazany

Mamo, już jestem! Wiesz o tym?

Pojawia się mała istota, o której może jeszcze nie wiesz. Ale ona chce przekazać Ci swoją radość: Mamo, pojawiłam się w Twoim życiu. Może jeszcze nie wiesz o tym. Ale ja się cieszę. Cieszę się, że będę mógł zaistnieć na tym świecie, uśmiechnąć się do Ciebie, podać
w przyszłości pomocną dłoń…. Ale czyżbym dobrze usłyszał? Ty, Mamo, nie cieszysz się? Czuję, że jest coś nie tak. Mamo, powiedz, że jest dobrze…

Dar życia, który Bóg Stwórca i Ojciec powierzył człowiekowi, domaga się od człowieka, aby miał świadomość nieocenionej jego wartości i przyjmował go w sposób odpowiedzialny. (Donum Vitae)

 

Stacja II Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Mamo, mówiłaś, że masz kłopoty. Dlaczego? O co chodzi?

Moja mama wie, że żyję, ale w domu nie ma dla mnie miejsca… Nie chce mnie… Ale ja nie potrafię mówić, nie umiem przekazać buntu, który jest we mnie. Mamo, tato, dlaczego mnie nie chcecie? Panie Jezu, Ty wiesz jakie plany mają moi rodzice. Ty także cierpiałeś. Dlaczego tak musi być… Chciałbym kochać i być kochanym… Ale ja nie mogę wykrzyczeć tego…

Życie ludzkie jest święte, ponieważ od samego początku domaga się «stwórczego działania Boga» i pozostaje na zawsze w specjalnym odniesieniu do Stwórcy, jedynego swego celu. Sam Bóg jest Panem życia, od jego początku aż do jego końca. Nikt, w żadnej sytuacji, nie może rościć sobie prawa do bezpośredniego zniszczenia niewinnej istoty ludzkiej. (KKK 2258)

 

 Stacja III Pierwszy upadek

Mamo chyba nie mówiłaś: „Nie chcę tego dziecka, muszę je stracić..” Ty mnie przecież kochasz, prawda?

Panie Jezu, czuję się odrzucony, bo nikt na mnie nie czeka z radością. Ty upadłeś, ale podniosłeś się. Ja chcę żyć, chcę się rozwijać, ale nie mam siły, bo czuję, że nie dostanę szansy, aby żyć… To niesprawiedliwe i za ciężkie dla mnie. Mamo, tato, dlaczego przekreślacie Boże plany?

Żadna okoliczność, żaden cel, żadne prawo na świecie nigdy nie będą mogły uczynić godziwym aktu, który sam w sobie jest niegodziwy, ponieważ sprzeciwia się Prawu Bożemu zapisanemu w sercu każdego człowieka, poznawalnemu przez sam rozum i głoszonemu przez Kościół. (EV 62).
 

Stacja IV Pan Jezus spotyka swoja matkę

Mamusiu, kocham Cię..

Mamo, ja Cię kocham, ja chcę być z Tobą… Dlaczego Ty palisz i pijesz??? Przecież to i do mnie dociera wraz z pokarmem…. Ja nie mogę się przez to rozwijać, jest mi źle i słabo. Mamo, kochasz mnie? Maryja kochała swego Syna, choć tą miłość „miecz przeniknął”…
A ty? Mamo, dlaczego mnie nie kochasz??? Dlaczego nie chcesz się ze mną spotkać, mimo, że ja już jestem z tobą, jestem w tobie…

Bronić życia i umacniać je, czcić je i kochać — oto zadanie, które Bóg powierzył każdemu człowiekowi, powołując go — jako swój żywy obraz — do udziału w Jego panowaniu nad światem… (EV 42)

 

Stacja V Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi

Tata Cię kocha, wiec czemu krzyczysz, że jesteś samotna?

Mam już kilka milimetrów, widać kształt moich uszek, noska, wiadomo jaki będę mieć kolor oczu… Mamo, mamo, o jaki „zabieg” chodzi? Mówili Ci, że jest niebezpieczny… Martwisz się o Ciebie. Może Ci się cos stać, powiedz? Zawahałaś się… Poczułem na moment ulgę, mogłem na chwilę odetchnąć spokojnie… Mamo, powiedz, że się zastanowisz, że mnie pokochać, powiedz mamo… Tylu ludzi chce mieć potomstwo, mamo, oni nie mogą mieć dzieci. Mamo, wiesz jak to boli…

 

Stacja VI Święta Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Nic nie rozumiem, lecz moje małe serduszko czuje, że jest źle…

Moja mama zwierzyła się swej przyjaciółce z mego istnienia. Ona się ucieszyła z mojego istnienia. Chciała mamie pogratulować i spytać kiedy się zjawie na świecie. Ale mama powiedziała jej, że nie dożyję tego… Przyjaciółka chciała odwieźć mamę od tego… Dziękuję ci, moja Weroniko, że stanęłaś w mojej obronie…

Bóg powiedział do Kaina: „Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi!” (Rdz 4, 10). Krew wylana przez ludzi nie przestaje wołać, z pokolenia na pokolenie, i wołanie to przybiera wciąż nowe brzmienia i akcenty. Pytanie Boga: „Cóżeś uczynił?”, od którego Kain nie może się uchylić, jest skierowane także do współczesnego człowieka, aby uświadomił sobie ogrom i powagę zamachów na życie, których piętno nadal ciąży nad dziejami ludzkości; aby poszukiwał różnorakich przyczyn, które leżą u podstaw tych zamachów i je pomnażają; aby z najgłębszą powagą zastanowił się nad konsekwencjami, jakie z zamachów tych wynikają dla istnienia osób i narodów. (EV 10)

 

Stacja VII Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi

Mamo, dlaczego Ty jesteś taka zdenerwowana, kiedy mówisz „zabiję”… Co to znaczy?

Moja Weronika odeszła… Mama już się nie waha. Wie, że pójdzie na „zabieg”. Jest mi źle. Rosnę, ale ze mną rośnie krzyż… Za ciężko mi z nim… Upadam, ale nie mam sił się podnieść.

 

Stacja VIII Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Mamusiu, przestań płakać, już za kilka miesięcy przytulisz mnie do siebie, ja Ci pomogę…

Wiele osób, wiele kobiet, płacze nad losem nienarodzonych, nad mamami, które gotują swoim dzieciom taki los…. Ale dlaczego one nie pocieszają mojej mamy? Dlaczego nie wspierają jej na duchu, czemu nie pomagają jej, dlaczego są tak bierne??? Przecież ja, przecież inne nienarodzone dzieci czekają na jedną mała nutkę miłości…

 

Stacja IX Pan Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

Idziemy do lekarza – to ginekolog. On nam pomoże, prawda?

Panie Jezu, czuję się tak niebezpiecznie, mój krzyż rośnie razem ze mną, ale wydaje mi się, że coraz bardziej mnie przerasta, upadam i nie umiem się podnieść.. Panie Jezu, dałeś ludziom wolną wolę, dlaczego oni wykorzystują ją wbrew Twoim przykazaniom?

 

Stacja X Pan Jezus z szat obnażony

Wchodzisz do gabinetu. Ty dajesz temu człowiekowi pieniądza on myje ręce… Mamo, dlaczego ja się tak strasznie boję?

Mamo, ja jestem, ja chcę żyć… Dlaczego się nie potrafisz cieszyć? Poczekaj jeszcze trochę, może zapragniesz podzielić się ze mną radością… Mamo, gdybyś wiedziała, że cię kocham… Nie dajesz mi szansy… Dlaczego to wszystko cię przerosło???

 

Stacja XI Pan Jezus do krzyża przybity

Obciął mi ręce, krzyczę, słyszysz mamo?! Twoje dziecko rozrywają narzędziami w strugach krwi! Dlaczego nic nie robisz?!

Moja mama przyszła do lekarza. Wziął do rąk ostre narzędzie, które tak rani. Pierwsze zranienie nie zabija, ale sprawia niesamowity ból. Panie Jezu, cierpiałeś na krzyżu tak okrutnie… Rozdzierają moje małe ciało… Mamo, dlaczego skazujesz mnie na to?

 

Stacja XII Pan Jezus umiera na krzyżu

Wyskrobują z Ciebie resztki mnie, człowieka – śmierci. Powiedz, czy nie czujesz moich łez?

Mamo, jestem najcenniejszym darem, darem od Boga, ale ty skazałaś mnie na śmierć. Nie rozumiem tego. To tak bardzo boli. Chciałem żyć. Ale kocham cię, bo choć skazałaś mnie na śmierć, to nadal jesteś moją matką.

 

Stacja XIII Pan Jezus zdjęty z krzyża

Moje szczątki wyrzucono do kanału… Tylko mała duszyczka wzniosła się ku Niebu… Ja modlę się za Ciebie…

Mamo, nie chciałaś mnie widzieć, nie chciałaś usłyszeć „mamo, kocham cię”… Zrzuciłaś z siebie ciężar, ale pozostała w tobie pustka. Nie wyrzuciłaś wszystkiego, ciężar wyrzutów sumienia pozostał…

 

Stacja XIV Pan Jezus do grobu złożony

Wiesz mamusiu, ja wciąż bardzo Cię kocham…

Ja nie mam grobu…. Moim grobem jest kubeł na odpady… Panie Jezu, pozwól mi wybaczyć… Panie Jezu, wiem, że powiedziane jest: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25, 45) ale mimo to wierzę, bo: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni Go zabiją, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie (Mt 17, 22-23).

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *