Dwumiesięcznik dla chorych

Ewangelizować Europę

Autor: , opublikowano: 28.08.2015

Ewangelizować Europę

Z ks. Sanilem Michael, sercaninem z Indii, a obecnie pracującym w Republice Południowej Afryki, w diecezji De Aar, rozmawia ks. Piotr Chmielecki SCJ.

Jakie wyobrażenia miałeś o Polsce zanim odwiedziłeś nasz kraj? Przecież dzielą nas tysiące kilometrów…

Przechodził mnie dreszczyk emocji przed wizytą w Polsce. Przede wszystkim dlatego, że jest to kraj wielkiego papieża Jana Pawła II, św. Maksymiliana Kolbe, św. siostry Faustyny i wielu innych wspaniałych ludzi. Byłem oczywiście świadomy prześladowań i zniszczeń, które dokonały się tu w czasie II Wojny Światowej i w czasie komunizmu. Bardzo też chciałem zobaczyć jak żyją tu ludzie, bo z tego kraju pochodzi wielu misjonarzy, którzy pracują u nas w Indiach.

Biorąc pod uwagę statystyki, mogę zaryzykować stwierdzenie, że Polska jest jednym z najbardziej katolickich krajów na świecie. Czy odczułeś to w czasie pobytu w Polsce?

Tak, jestem naprawdę poruszony wiarą mieszkających tu ludzi, ale równocześnie zaniepokojony. Z jednej strony, odwiedzając sercańską parafię w Lublinie, byłem zaskoczony jak wiele księża osiągają w pracy z wiernymi. To jest wspaniałe. Ale zauważyłem również, że na Eucharystię przychodzą głównie ludzie w podeszłym wieku.

Co szczególnego odnalazłeś w „polskim katolicyzmie”? Jakie różnice dostrzegasz w naszym okazywaniu wiary w Boga, a tym jak ludzie oddają chwałę Bogu w Indiach?

Jest bardzo wiele różnic pomiędzy Europą a Azją, a więc także pomiędzy Polską a Indiami i to skutkuje również różnicami w naszym pojmowaniu wiary. W Indiach nawet każdy stan jest inny, a więc i drogi Kościoła nie są jednolite dla całego kraju. Kościół katolicki jest mocno obecny w południowych Indiach, w stanie Kerala, w stanie Goa oraz w części północno-wschodnich Indii. Poza tym ten kraj jest zdominowany przez hinduizm. Zatem rola Kościoła katolickiego w Indiach nie jest wielka. W dużych miastach są spore kościoły i instytucje katolickie, ale one nie dominują w życiu tamtejszych ludzi. Innymi słowy, reformy II Soboru Watykańskiego nie są jeszcze w Kościele indyjskim w pełni realizowane. Dlatego nie jest możliwe porównanie rzeczywistości naszych Kościołów.

Wiara ludzi w Indiach jest bardzo prosta – wyróżnia się wśród nich pobożność Maryjna, często odmawiają różaniec. Rozwija się również kult świętych. Czasami tak mocno uproszczona wiara jest dla mnie wyzwaniem.

A jacy są ludzie mieszkający w Indiach? Czego powinniśmy się uczyć od siebie nawzajem?

Polskę można przemierzyć w ciągu jednego dnia. W przypadku Indii na taką podróż trzeba by było przeznaczyć więcej niż tydzień. W ten sposób, obrazowo, można zrozumieć jak ludzie w naszych krajach są różni. Na przykład mieszkańcy Kerali są bardzo pokojowi i potrafią myśleć krytycznie, za to w Andhra Pradesh, gdzie studiowałem teologię, ludzie są bardzo prości. Oni korzystają tylko z tego, co jest im absolutnie konieczne do życia i nie narzekają. A do tego są bardzo pracowici. Temperatura powietrza czasem sięga tam 50 stopni, ale oni i na to nie narzekają. Pracują po to, by przeżyć.

Jest natomiast kilka cech charakteru, które są wspólne dla wszystkich mieszkańców Indii. Jest to głęboko zakorzeniona duchowość – szukanie tego, co święte w naturze i stworzeniach, a także miłość dla innych ludzi i wsparcie dla wszystkich cierpiących. W moim kraju zachwyca mnie to, że obok siebie w harmonii żyją wyznawcy wielu religii. Naturalne jest to, że wyznawcy innych religii biorą udział w naszych celebracjach i vice versa.

Mówiłeś, że słyszałeś o siostrze Faustynie Kowalskiej. O Bożym Miłosierdziu mówimy trochę językiem handlowym, że jest to najlepszy polski „towar eksportowy”. Od jak dawna jest znany i praktykowany w Indiach kult Bożego Miłosierdzia?

Przybycie do Polski i wizytę w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia zaliczam do najcenniejszych łask, jakie otrzymałem od Pana. Znam kult Bożego Miłosierdzia od około piętnastu lat. W Indiach Kościół rozpowszechnia różne materiały na ten temat. Również polscy misjonarze przywożą książki o tej tematyce. Widziałem wiele domów w Indiach, gdzie znajdują się obrazy „Jezu ufam Tobie” i kilka kościołów z posągami Jezusa Miłosiernego.

Wiele się mówi o fatalnej sytuacji duchowej Europy. Czy byłbyś gotowy podjąć się pracy na rzecz reewangelizacji Starego Kontynentu, czyli zostać misjonarzem w Europie?

Bardzo pragnę zostać misjonarzem. Chce głosić naukę Chrystusa w każdym zakątku ziemi. Zawsze chciałem pracować w Afryce i to marzenie się spełniło. Ale nie odmówię jeżeli otrzymam zaproszenie do pracy w Europie, ponieważ Chrystus powinien być głoszony każdemu i każdy potrzebuje z Nim osobistej relacji.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *