Dwumiesięcznik dla chorych

Kibeho – afrykańskie Lourdes

Autor: , opublikowano: 19.03.2018

Kibeho – afrykańskie Lourdes

Kraj „tysiąca wzgórz”, niezwykła „perła Afryki”. Rwanda – miejsce objawień Matki Bożej, położone w samym centrum Czarnego Kontynentu. Tu znajduje się sanktuarium Matki Słowa w Kibeho, stolicy południowego dystryktu Nyarugusu, które jest sercem państwa, pulsującym nie tylko radosną wiarą, ale i wciąż żywą pamięcią o jednym z największych w historii ludzkości przejawie nienawiści i okrucieństwa.

Spotkanie

Historia z Kibeho rozpoczęła się 28 listopada 1981 roku w prowadzonej przez zgromadzenie sióstr Bebekira żeńskiej szkole, kiedy to jedna z dziewczyn, podążając za wołającym ją głosem, tuż po obiedzie wyszła na korytarz i prawie od razu padła na podłogę, tracąc przytomność. Była to 16-letnia Alphonsine Mumureke. Po odzyskaniu sił opowiedziała, że ukazała się jej postać w białej sukni i białym welonie, przedstawiająca się jako Nyina wa Yambo – Matka Słowa. Władze szkoły zachowały jednak dystans do słów wychowanki i, mimo powtarzających się wizji, przez kilka tygodni zakazywały jej mówienia o swoich przeżyciach. Wkrótce nie dało się już jednak ignorować sprawy, ponieważ tajemniczych wizji zaczęła doświadczać kolejna uczennica – 17-letnia Nathalie Mukamazimpaka, a następnie 21-letnia Marie-Claire Mukangango. Sprawa nabierała rozgłosu i miejscowość zaczęła przyciągać pielgrzymów, a im bardziej wzmacniał się kult, tym więcej osób doświadczało objawień.

Przepowiednia

Jak później opowiadały dziewczęta, 15 sierpnia 1982 roku widziały Maryję płaczącą. Ludzka zatwardziałość wobec Boga i bliźniego, niedowiarstwo, a wręcz bunt przeciw Stwórcy owocują upadkiem obyczajów, przylgnięciem do zła, ogromem popełnianych grzechów. Dlatego nie raz Matka Słowa wołała o nawrócenie: „Okażcie skruchę, żałujcie, żałujcie!”, „Nawróćcie się, kiedy jest jeszcze czas”. Przez licznych wizjonerów Maryja uprzedzała ludzkość o konsekwencjach obranego stylu życia. Mówiła o przepaści, do której zmierza ludzki ród z własnej woli: „Świat idzie ku swemu zniszczeniu, wpadnie w przepaść, to znaczy, że się pogrąży w licznych i niekończących się nieszczęściach”. Wśród wielu próśb o nawrócenie, Maryja wypowiedziała jedno tajemnicze zdanie: „Wiara i niewiara przyjdą razem niepostrzeżenie”. Te słowa, a także wizje mordujących się ludzi i rzek krwi zostały zinterpretowane jako przepowiednia tragicznych wydarzeń, które nawiedziły i zostawiły bliznę na tym małym kraju kilkanaście lat później.

Cierpienie

Proroctwo wypowiedziane przez Maryję zwiastowało wojnę domową, która rozwinęła się w masowe ludobójstwo. Już po odzyskaniu przez Rwandę niepodległości w 1962 roku pomiędzy dwoma klasami społecznymi Tutsi i Hutu rosła wzajemna niechęć. Tutsi – nieliczna, ale uprzywilejowana klasa, była bogatsza i cieszyła się poparciem kolonizatorów w odróżnieniu od Hutu – którzy z kolei stanowili większą, ale biedniejszą część społeczeństwa. Obydwie grupy nie różniły się niczym. Dzielił je tylko rozdźwięk w życiu społecznym – władza w dystryktach państwa była zazwyczaj utrzymywana w rękach jednej z tych grup. W konsekwencji brat uciskał brata. Brak sprawiedliwości i poszanowania godności ludzkiej, a także dążenie do posiadania doprowadziły do wybuchu agresji. To wszystko było wspomniane przez Maryję podczas objawień. W 1990 roku Tutsi rozpoczęli wojnę z rządem w Kigali, protestując przeciw braku równości. Konflikt ugasł w 1993 roku, jednak w 1994 roku Hutu postanowili wziąć odwet, urządzając makabryczne czystki etniczne, w których zginęło ponad milion osób. Nieznana jest dokładna liczba ofiar tej katastrofy, gdyż tysiące ludzi zginęło w obozach dla uchodźców z powodu epidemii i głodu. Miejsce objawień także ucierpiało. W ostatnich miesiącach tych tragicznych wydarzeń w Kibeho mieścił się obóz dla uchodźców Hutu. 22 kwietnia 1995 roku wybuchła w nim panika, gdyż uzbrojeni Tutsi zaczęli poszukiwać zbrodniarzy wojennych. Reakcja była gwałtowna – żołnierze rozpoczęli strzelaninę, w której zginęło ok. 4 tys. ludzi, wśród nich była jedna z wizjonerek – Marie-Claire Mukangango.

Krzyż

Cierpienie. To najważniejszy temat wszystkich objawień Matki Słowa. Maryja przestrzegała przed nim jako następstwem ludzkich postaw. Ale także mówiła o niezwykłej wadze cierpienia w życiu chrześcijanina. Jest ono nieuniknione tu na ziemi, a zaakceptowane z wiarą i radością prowadzi wprost do nieba. „Dziecko Maryi nie rozstaje się z cierpieniem” – Maryja woła o przeżywanie cierpienia w duchu wynagrodzenia, łącząc się z cierpieniem Chrystusa dla zbawienia świata. Do takiej postawy zostali zaproszeni widzący, aby zwrócić uwagę ludzi na stan moralny świata i troskę o jego nawrócenie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *