Dwumiesięcznik dla chorych

Ksiądz na telefon

Autor: , opublikowano: 30.08.2013

Ksiądz na telefon

Hospicjum Sosnowieckie im. św. Tomasza Ap. nie tylko wspiera poważnie chorych w codziennej pielęgnacji i leczeniu, ale dba też o to, co nieśmiertelne. Z ks. Witoldem Janusiem SCJ, hospicyjnym kapelanem, rozmawia ks. Radosław Warenda SCJ.

Jak to jest, że choć siedziba hospicjum nie leży na terenie Księdza parafii, to jednak zaangażował się Ksiądz w posługę kapelana?

Stało się to dzięki naszym parafianom. Wielu z nich angażuje się w działalność tego hospicjum jako wolontariusze. To właśnie te osoby, wiedząc o problemie ze znalezieniem księdza do stałej posługi przy hospicjum, namawiały mnie do podjęcia takiej współpracy. Początkowo nieco się broniłem, ale gdy padły słowa, że ci ludzie najbardziej potrzebują obecności i miłości, a przecież sercanie… Po tej rozmowie umówiłem się na spotkanie z panią prezes, która przedstawiła mi, jakie są oczekiwania całej wspólnoty hospicyjnej od kapelana. I tak zaczęła się moja posługa.

Często dzwoni Księdza telefon z prośbą o szybką pomoc duchową? Przecież podopieczni hospicjum nierzadko stoją na granicy życia i śmierci.

Z częstotliwością telefonów bywa różnie. Są tygodnie, że nie mam żadnego wezwania, ale są i takie, gdy 3-4 razy trzeba spieszyć z pomocą. Tych wezwań jest też stosunkowo mniej z tego powodu, że w pomoc chorym angażują się księża z parafii, w których mieszkają podopieczni hospicjum. Jest to w końcu hospicjum domowe. Ponadto ci księża mają bliżej, co ma ogromne znaczenie przy tych najbardziej pilnych wezwaniach.

Czy dalej pokutuje myślenie, że jak ksiądz z Eucharystią i olejami świętymi idzie do chorego, to temu drugiemu wiele życia nie zostało?

Niestety tak. Dużo się zmieniło dzięki częstemu tłumaczeniu, czym jest sakrament chorych, ale wciąż odczuwa się pewien dystans do tej posługi. Często rodzina nie zdaje sobie sprawy, że można poprosić kapłana do chorego, albo zwleka z wezwaniem, by nie stresować chorego. Dlatego ogromną rolę w przygotowaniu naszych podopiecznych na spotkanie z kapłanem odgrywają wolontariusze, lekarze i pielęgniarki. To oni często pierwsi rozpoczynają ten temat, dyskretnie pytają, proponują. Dzięki temu przychodzę do przygotowanej rodziny.

Zdarza się nie zdążyć z sakramentami na czas?

Niestety tak… Po tych kilku latach posługi w hospicjum już wiem, że jeśli dzwoniąca pielęgniarka lub lekarz mówi: „Stan jest poważny”, to nie wolno zwlekać. Może nawet z zasady trzeba potraktować sprawę poważniej. Przy chorobach nowotworowych pogorszenie stanu zdrowia przebiega o wiele gwałtowniej. Dwukrotnie, mimo że wyjechałem od razu po otrzymanym telefonie, nie dojechałem na czas. Przynajmniej dwukrotnie zdążyłem udzielić rozgrzeszenia i sakramentu chorych, a nie udzieliłem już Komunii Świętej, bo chora osoba odeszła. Dlatego, choć czasami nie jest to łatwe, nie wolno ulegać pokusie: może za godzinę, za dwie, a może jutro…

Zdarza się, że przy łożu umierającego nawraca się jego rodzina? Czy „ksiądz na telefon” musi bardziej wspierać chorego, czy jego bliskich?

Chyba bardziej rodzinę, a na pewno częściej. Wielu chorych odchodzi bardzo świadomie i ze spokojem. Wielu też w czasie mojej wizyty już nie ma kontaktu z otoczeniem. Zatem to rodzina najczęściej potrzebuje wsparcia. Postawa, zachowanie w rodzinach bywają bardzo różne. Są domy, z których wychodzę zbudowany spokojem, wiarą, modlitwą z chorym i za chorego. Doświadczałem też szczerych nawróceń w obliczu śmierci współmałżonka lub kogoś z rodziców. Było i tak, że po spowiedzi chorego w drugim pokoju spowiadałem innych członków rodziny. Często po latach przerwy. Ale bywały też wizyty, z których wychodziłem podłamany i po ludzku bezradny wobec obojętności na cierpienie chorego i posługę sakramentalną. Na szczęście to bardzo rzadkie przypadki. Jeśli chodzi o wsparcie dla rodziny, to wspólnota hospicyjna jest gotowa towarzyszyć jej również po śmierci podopiecznego. Rodziny zaprasza się na wspólne spotkania i Msze św. Pomocą służy psycholog, wolontariusze.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *