Dwumiesięcznik dla chorych

Moja pasja – życie

Autor: , opublikowano: 07.11.2012

Moja pasja – życie

Żyjmy tu i teraz. Odkrywajmy bogactwo życia każdego dnia. Celebrujmy chwile. Smakujmy to, co zostało nam dane. Nie prześlizgujmy się po powierzchni. Nie zadowalajmy bylejakością. Bądźmy miłośnikami życia. Sięgajmy głębiej, pragnijmy więcej, żyjmy prawdziwie.

Odnajdź siebie

By doświadczać pełni życia, trzeba być w zgodzie z samym sobą. Nieraz możemy wpaść w pułapkę życia pod czyjeś dyktando lub też życia życiem innych – współmałżonka, dzieci, bohaterów seriali. Czasem nieświadomie próbujemy sprostać wymaganiom tego świata, zatracając w tym siebie. Możemy być przygnieceni trudnościami, które nas spotykają, i kształtować w sobie przekonanie o braku wpływu na otaczającą nas rzeczywistość. Zdarza się nam też trwać w błędnym myśleniu, że nie zasługujemy na to, co dobre.

Bycie w zgodzie ze sobą zakłada poznanie samego siebie, przyjęcie w prawdzie oraz zaakceptowanie. Ważne jest odkrywanie najgłębszych pragnień własnego serca i urzeczywistnianie ich. Wtedy codzienność nabiera odpowiedniego smaku. Pragnienia są niczym furtki do tajemniczego ogrodu – zapraszają do czerpania z kolejnych obszarów życia. Realizując własne pragnienia, poświęcamy czas na to, co dla nas naprawdę ważne – budowanie relacji, wzrastanie w wierze, pomaganie innym, rozwijanie zainteresowań. To sprawia, że nabieramy poczucia sensu życia oraz odkrywamy jego głębię.

Masz wszystko, co niezbędne

Każdy z nas ma wszystko, co niezbędne, by zacząć wcielać w codzienność swoje pragnienia. Każdy z nas – taki, jaki jest – może żyć pełnią życia. Nieważne są bowiem posiadane finanse, zdrowie czy wiek, lecz nastawienie serca. Można być pięknym, bogatym, zdrowym, ale bardzo nieszczęśliwym i odwrotnie – może po ludzku wielu rzeczy nam brakować, lecz życie nasze mimo to będzie spełnione.

To nasze pragnienia wyznaczają miarę tego, czego doświadczamy. Osoby, które doznały w życiu wiele bólu i niepowodzeń, mogą obawiać się własnych pragnień i rezygnować z nich z powodu lęku przed rozczarowaniem. Tymczasem im więcej pragnień w nas oraz siły i motywacji do ich urzeczywistniania, tym intensywniej rozwijamy się jako osoby. Wzrastajmy więc we własnych pragnieniach, pragnijmy żyć bardziej i pełniej, a wtedy to „bardziej” i „pełniej” stanie się naszym udziałem.

Pragnienia contra zachcianki

Jak się do tego zabrać w praktyce? Po pierwsze trzeba dać sobie samemu czas i przestrzeń na odszukanie własnych pragnień. Kiedy jesteśmy zabiegani, warto się zatrzymać, znaleźć chwilę na refleksję, dialog z samym sobą. Pomocna może okazać się kartka papieru, na której spiszemy to, co dla nas ważne. Spróbujmy sięgnąć do najgłębszych potrzeb serca. Czego tak naprawdę chcemy? O czym mówi nam nasze serce? Wybierzmy z wypisanych rzeczy trzy, cztery najważniejsze i kolorowym długopisem wyraźnie oznaczmy je na kartce.

Warto w tym miejscu podkreślić, że pragnienia serca są czymś dobrym. Należy oddzielać je od zachcianek, które są chwilowe, często wykreowane przez dzisiejszy świat i nie niosą ze sobą poczucia spełnienia. Ulegając zachciankom, dążymy do szybkiego doznania przyjemności. Rodzi to tylko krótkotrwałe zadowolenie. Tymczasem już sam proces przybliżania się do własnych pragnień daje głęboką radość i satysfakcję. Jeżeli więc na naszej kartce znalazły się zachcianki, wykreślmy je – nie o nie nam bowiem chodzi.

Nasze pragnienia mogą być małe lub duże, krótko lub długoterminowe. Mogą dotyczyć rzeczy prostych lub też wymagać od nas większego zaangażowania. Mogą być związane z naszą wiarą, rodziną, przyjaźnią, rozwijaniem zainteresowań, dbaniem o zdrowie, dobrym wykorzystywaniem wolnego czasu.

Wcielaj pragnienia w życie

Kiedy już wiemy, jakie pragnienia wypełniają nasze serce, zacznijmy żyć na co dzień ich urzeczywistnianiem. Najpierw wybierzmy jedno spośród tych zaznaczonych na kartce kolorem. Zastanówmy się, co mogłoby być pierwszym, najmniejszym krokiem, który przybliżyłby nas do jego realizacji. Zaplanujmy dokładnie, kiedy i jak uczynimy ten pierwszy krok – najlepiej zrobić to od razu. Jakie inne małe kroki moglibyśmy wcielić w życie, by dosięgnąć własnych pragnień? Odnajdźmy w sobie siłę, by każdego dnia robić kolejny mały krok. Raz na tydzień lub dwa poświęćmy chwilę na refleksje nad poczynionymi już krokami: Czy prowadzą nas w dobrym kierunku? Czy dzięki nim już coś w naszym życiu stało się inne? Zaplanujmy kolejne kroki. Z hojnością poświęcajmy czas i wysiłek na realizację kluczowych pragnień naszego serca.

Bądź uważny na to, co cię spotyka w drodze

Warto czerpać radość z samego procesu podążania do celu. Cieszyć się z prostych i zwyczajnych dobrych rzeczy, które nas spotykają każdego dnia. Doceniać to, co mamy. Zwracać uwagę na osoby, które są wokół nas. Radować się najcudowniejszym darem, jaki posiadamy – samym życiem. Być miłośnikiem życia – pielęgnować je w sobie, zauważać wokół siebie, otaczać się nim, bacznie obserwować i za pomocą dobrego słowa czy gestu przekazywać innym. Ukochać życie – wciąż zadziwiać się jego pięknem, bogactwem i prostotą. Zapatrzmy się więc w samo życie, a wtedy będziemy doświadczać jego pełni i głębi, do której zmierzają pragnienia naszych serc.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *