Dwumiesięcznik dla chorych

na dobry początek

Autor: , opublikowano: 31.07.2012

na dobry początek

Prawie zawsze wiadomość o ciężkiej, ukrytej chorobie, najczęściej nowotworowej, spada na człowieka jak grom z jasnego nieba. Nie tylko zresztą na chorego, ale i na jego najbliższych. Podejmujemy walkę. I choć ta różnie się kończy, to odejście nie zawsze musi być przegraną. Przecież idąc Pawłową myślą, w dobrych zawodach występujemy, do mety dobiegamy, o wiarę dbamy, więc i na laur zwycięstwa nadziei tracić nie można. Bo dla ludzi wierzących życie tam jest droższe niż to tutaj.

Muszę przyznać, że rozmawiając z p. Małgorzatą Czaplą – prezes sosnowieckiego Hospicjum św. Tomasza – wpadłem w osłupienie. Bo „praca” w domowym hospicjum ma nie tyle coś ze strzykawki i żmudnej pielęgnacji chorego, ile pachnie nadzieją na dobrze przygotowane przejście tam. I dla chorego, i dla jego najbliższej rodziny… i dla samych wolontariuszy.

Ten numer „Wstań” poświęciliśmy właśnie hospicjum, by przełamywać stereotypy i pokazywać, że krew w żyłach hospicyjnych wolontariuszy krąży z entuzjazmem, że hospicjum „to też życie”. Poświęciliśmy uwagę ks. Lucjanowi Szczepaniakowi – sercańskiemu kapelanowi w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu – który jako ksiądz, a kiedyś lekarz, daje świadectwo o swojej wieloletniej pracy.

Polecam również artykuły z działu „w zdrowym ciele…”, które tym razem opisują choroby nowotworowe i wskazują, jak skutecznie opiekować się chorym z odleżynami.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *