Dwumiesięcznik dla chorych

na dobry początek

Autor: , opublikowano: 11.04.2013

na dobry początek

Dlaczego warto zostać dawcą? Ktoś powie, że to się opłaca: ratujemy ludzkie życie, a uzyskujemy dozgonną wdzięczność i biorcy, i jego rodziny. I choć dyskrecja jest gwarantowana, to osobista satysfakcja pewna. Czy o to jednak chodzi?

A może raczej o „logikę bezinteresowności”, która pozwala stać się darem dla potrzebującego, a zarazem chroni przed nadużyciami, np. przed handlem narządami czy pobieraniem ich w sposób naruszający godność i tożsamość człowieka. A o powadze sytuacji świadczą chociażby niebotyczne kolejki oczekujących na przeszczep. I historie takie jak Łukasza, opowiadane przez jego matkę: „Na jedną nerkę czeka się w kolejce kilka lat. A potem nagle w środku nocy wezwanie: jest dawca. I pędzisz, żeby zdążyć. Dwa razy już tak było. Samochód nie chce zapalić, karetka po drodze gubi koło. A gdy już jesteś na miejscu, okazuje się, że są jeszcze dwie osoby, które też wezwano. I zaczyna się loteria, bo nerka jest tylko jedna. Kto będzie szczęściarzem? Wystarczy drobne przeziębienie i tracisz szansę. Do domu wraca się potem w kompletnej ciszy”.

Najnowszy numer przygotowaliśmy razem z Kasią Dominik, która żyje dzięki przeszczepowi szpiku kostnego od zagranicznego dawcy. Dziś filigranowa młoda kobieta każdy list kończy prostym „i życzę zdrowia”, będąc o wiele bardziej świadomą jego wartości i tego, kto tak naprawdę jest Dawcą Życia.

Zobacz najnowszy numer już dziś!

Jeden komentarz

Dołącz do dyskusji!

  1. Jan M Fijor

    Bardzo sympatyczne pismo. Nigdy człowiek nie wie, kiedy może zostać jego przymusowym subskrybentem. zyczę wzystkim dużo zdrowia.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *