Dwumiesięcznik dla chorych

Obudź swe serce!

Autor: , opublikowano: 08.07.2015

Obudź swe serce!

Co papież Franciszek mówi na temat Serca Jezusa? Czym dla niego są przykazania i wiara? Odpowiedzi nie tylko na te pytania można znaleźć, czytając poniższy tekst.

Czerwiec jest tradycyjnie poświęcony Najświętszemu Sercu Jezusa, najwznioślejszemu ludzkiemu wyrazowi Bożej miłości. Właśnie w miniony piątek obchodziliśmy uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, a święto to nadaje ton całemu miesiącowi. Pobożność ludowa bardzo docenia symbole, a Serce Jezusa jest w najwyższym stopniu symbolem miłosierdzia Bożego. Nie jest to jednak symbol wyimaginowany, lecz prawdziwy, stanowiący centrum, źródło, z którego wypłynęło zbawienie dla całej ludzkości.
W Ewangeliach znajdujemy wiele odniesień do Serca Jezusa, np. we fragmencie, w którym sam Chrystus mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca” (Mt 11,28-29). Podstawowe znaczenie ma też opis śmierci Chrystusa według św. Jana. Ewangelista ten istotnie zaświadcza o tym, co widział na Kalwarii, mianowicie, że pewien żołnierz, kiedy Jezus był już martwy, przebił Mu bok włócznią, a z rany wypłynęły krew i woda (por. J 19,33-34). Święty Jan rozpoznał w tym pozornie przypadkowym znaku wypełnienie proroctwa: z Serca Jezusa, Baranka złożonego w ofierze na krzyżu, wypływa dla wszystkich ludzi przebaczenie i życie.
Ale miłosierdzie Jezusa to nie tylko uczucie. Jest ono wręcz siłą, która daje życie, wskrzesza człowieka! Mówi nam też o tym dzisiejsza Ewangelia w wydarzeniu wdowy z Nain (por. Łk 7,11-17). Jezus ze swoimi uczniami przychodzi właśnie do Nain, miejscowości w Galilei, dokładnie w chwili, kiedy odbywa się pogrzeb: prowadzony jest na pochówek młodzieniec, jedyny syn wdowy. Wzrok Jezusa natychmiast skierowany jest na płaczącą matkę. Ewangelista Łukasz mówi: „Na jej widok Pan zlitował się nad nią” (7,13).
To współczucie jest miłością Boga do człowieka, to miłosierdzie, czyli postawa Boga w kontakcie z ludzkim nieszczęściem, naszą biedą, cierpieniem, naszym lękiem. Biblijny termin „współczucie” odwołuje się do łona matki: matka w istocie doświadcza reakcji całą sobą w obliczu cierpienia swych dzieci. Tak nas kocha Bóg – mówi Pismo Święte.
Jaki jest owoc tej miłości? Jest nim życie! Jezus powiedział do wdowy z Nain: „Nie płacz!” (7,13), a następnie zwrócił się do martwego młodzieńca i obudził go jakby ze snu (por. Łk 7,14-15). Pomyślmy o tym! Boże miłosierdzie daje człowiekowi życie, wskrzesza go z martwych. Pan zawsze spogląda na nas z miłosierdziem, oczekuje na nas z miłosierdziem. Nie lękajmy się do Niego zbliżyć! Ma On Serce miłosierne! Jeśli ukażemy Mu nasze wewnętrzne rany, grzechy, On zawsze nam przebaczy. To czyste miłosierdzie! Nie zapominajmy o tym, On nam zawsze przebacza! Idźmy do Jezusa!
Zwróćmy się do Maryi Dziewicy: Jej Niepokalane Serce, serce Matki, dzieliło w najwyższym stopniu Boże współczucie, zwłaszcza w godzinie męki i śmierci Jezusa. Niech Maryja pomaga nam być łagodnymi, pokornymi i miłosiernymi wobec naszych braci.

Anioł Pański, 9 czerwca 2013 roku

Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam, że całe prawo Boże streszcza się w miłości Boga i bliźniego. Ewangelista Mateusz mówi nam, że niektórzy z faryzeuszów umówili się, iż wystawią Jezusa na próbę (por. Mt 22,34-35). Jeden z nich, uczony w prawie, skierował do niego następujące pytanie: „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?” (22,36). Jezus, cytując Księgę Powtórzonego Prawa, odpowiedział: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie” (22,37-38).
(…) Zatem w świetle słowa Jezusa miłość jest miarą wiary, a wiara jest duszą miłości. Nie możemy już więcej oddzielać życia religijnego od służby na rzecz braci, tych konkretnych braci, których spotykamy. Nie możemy już więcej oddzielać modlitwy, spotkania z Bogiem w sakramentach od wysłuchania bliźniego, od bliskości względem jego życia, a szczególnie jego ran. Pamiętajcie o tym: miłość jest miarą wiary. Jak bardzo kochasz? A każdy niech sobie odpowie. Jaka jest twoja wiara? Moja wiara jest taka, jak miłuję. Wiara zaś jest duszą miłości.
Pośród gęstego lasu zasad i przepisów – legalizmów wczorajszych i dzisiejszych – Jezus dokonuje wyłomu, który pozwala nam zobaczyć dwa oblicza: oblicze Ojca i oblicze brata. Nie przekazuje nam dwóch wzorców czy dwóch przykazań, ale dwa oblicza, a nawet jedno oblicze, oblicze Boga, które odzwierciedla się w wielu obliczach, ponieważ w obliczu każdego brata, zwłaszcza najmniejszego, słabego i bezbronnego obecny jest obraz samego Boga. I musimy postawić sobie pytania: Czy kiedy spotykamy jednego z tych braci, potrafimy w nim rozpoznać oblicze Boga? Czy jesteśmy do tego zdolni?
W ten sposób Jezus daje każdemu fundamentalne kryterium, na którym można oprzeć swoje życie. Ale przede wszystkim dał nam swego Ducha, który pozwala nam miłować Boga i bliźniego, tak jak On, z sercem wolnym i hojnym. Za wstawiennictwem Maryi, naszej Matki, otwórzmy się na przyjęcie tego daru, aby zawsze postępować w tym prawie o dwóch obliczach, które są jednym i tym samym obliczem: prawem miłości.

Anioł Pański, 26 października 2014 roku

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *