Dwumiesięcznik dla chorych

Odnajdując nową siłę

Autor: , opublikowano: 02.11.2014

Odnajdując nową siłę

Gdy wraz z wiekiem ubywa sił fizycznych, a dopadające choroby z chwilowych dolegliwości przekształcają się w przewlekłe, łatwo popaść w przygnębienie, odczuwając żal za tym, co tracimy. Niewątpliwie starość jest okresem strat. To czas, kiedy trzeba się pożegnać z wieloma cenionymi wartościami, takimi jak zdrowie, niezależność, atrakcyjność. W tym wypadku słowo „pożegnać” może jednak oznaczać „odkryć na nowo, spojrzeć głębiej, prawdziwiej”. Starość, jak żaden inny okres życia, zaprasza do życia wartościami najważniejszymi, usuwając sprzed oczu to, co tylko chwilowe.

Starość ma sens

Trudno nam nieraz uchwycić sens starości. Jest ona bowiem bardzo wymagająca. To czas żniw z całego dotychczasowego życia, ujrzenia tego, co było, z nowej perspektywy. To czas intensywnego zmagania się z pytaniami dotyczącymi tego, co dalej. Starość to także czas przygotowania do szczególnego momentu przejścia z życia ziemskiego do życia wiecznego. Przygotowanie do ponownych narodzin. Dla jednych jest to radością, innych przepełnia trwogą tak wielką, że aż wywołującą fizyczny ból. Starość można przegrać, wypełnić ją bezowocnym smutkiem, pretensjami, nieniknącym żalem za utraconą sprawnością. Jednak starość można także wygrać pomimo, a może właśnie dzięki przeżywanym cierpieniom. Taka wygrana starość jest piękna i zachwycająca, pełna miłości, służby dla drugiego człowieka, zapatrzenia w niebo i dziękczynienia. Jak możemy zatem pomóc sobie w coraz piękniejszym i pełniejszym przeżywaniu starości?

Otaczaj siebie szacunkiem

Musimy szanować siebie, własną pracę i dokonania, tak by inni ludzie także potrafili je docenić. Szacunek do siebie wymaga podjęcia próby racjonalnej oceny własnej postawy, czynów, owoców pracy. Przyznać się do błędu, przeprosić, ale też być dumnym z dobrze wykonanego zadania. To nieprawda, że osoby starsze są niepotrzebne, a młodzi ludzie nie chcą ich słuchać i liczyć się z ich zdaniem. Zadaniem starości jest dzielenie się. Wszyscy jesteśmy spragnieni życiowej mądrości. Ludzie starsi mający za sobą doświadczenia wielu lat posiadają w sobie cząstkę owej mądrości. Jeśli jednak sami nie doceniają siebie i uważają, że nie mają czego ofiarować młodszym pokoleniom, to w jaki sposób ludzie młodsi mają od nich czerpać. Wszyscy potrzebujemy czuć się potrzebni. Wszyscy też bez wyjątku mamy w sobie wiele do zaoferowania innym. Nie pozwól więc zepchnąć się na margines życia. Otaczaj innych szacunkiem i wymagaj szacunku dla siebie. Posłuchaj tego, co mówią twoi bliscy, zamiast przesadnie rozwijać temat własnych dolegliwości. Jeśli nie możesz bliskim pomóc fizycznie, to wspomagaj ich psychicznie i duchowo. Nie oskarżaj, nie miej ciągłych pretensji, bo to może trwale zrazić innych do ciebie. Kto chciałby przebywać w towarzystwie osoby ciągle narzekającej? Wysłuchaj, a inni wysłuchają ciebie. Okaż zrozumienie, ofiaruj swój czas, podziel się tym, co przeżyłeś. I pozwól bliskim wziąć z tego tylko tyle, ile zechcą. Nie daj sobie wmówić, że jesteś niepotrzebny, bo gdyby starość nie była nam potrzebna, to by jej po prostu nie było.

Jesteś w drodze do

Gdy nie postrzegamy naszej starości jako etapu dalszego życia, wtedy trudno nadać jej właściwy sens. Starość domaga się kontemplacji życia. Ona zaś niezawodnie prowadzi do Tego, który przeprowadza nas ze śmierci do życia. Obudź swoją wiarę, pielęgnuj bliską więź z Bogiem. Starość bez rozwijania duchowości staje się bezowocna i pusta. Nie ulegaj więc pokusom odwrócenia się od Boga. Przeciwstawiaj się temu, co zamyka twoje serce na działanie Bożej łaski. Niezwykle ważna, wręcz niezastąpiona w starości jest modlitwa, zarówno ta osobista, jak i wspólnotowa. Być może dzięki tobie twoja rodzina powróci do rodzinnej modlitwy. Możesz być osobą jednoczącą wokół wieczornego lub niedzielnego pacierza. A może przyłączysz się do jednej z działających w twojej parafii grup modlitewnych? W obliczu choroby i utraty sił duchowe wsparcie innych pozwala poczuć się silniejszym. Nie pozbawiaj siebie tego dobra. Zwykła modlitwa potrafi bowiem sprawić w nas rzeczy niezwykłe.

Otwórz się na nowe

Gdy jedno dobro zostaje nam zabrane, to znak, że w jego miejsce ma wkroczyć jeszcze większe dobro. Gdy tracimy siły fizyczne, potrzeba nam wzmocnić posiadane siły psychiczne i duchowe. Ważne, by spojrzeć wstecz, dokonując bilansu zysków i strat, ale nade wszystko istotne jest to, by być zapatrzonym w szczęśliwą przyszłość. Starość wymaga od nas podjęcia świadomej rezygnacji z tego, co było. Pewnych rzeczy już nie zrobimy, wielu błędów nie naprawimy. To nic. Pozwól sobie odczuć żal po tym, co tracisz, ale nie przywiązuj się zbytnio do tego. To, co było, doprowadziło cię do miejsca, w którym jesteś teraz i to jest obecnie twoim bogactwem. Potrzebujesz dłuższych chwil wspominków, jednak twoje życie rozgrywa się nadal. Nie wierz, że wszystko już za tobą. Ten sposób myślenia wyprowadził już wielu na manowce. Tak naprawdę przecież wszystko, co najważniejsze, jest ciągle przed tobą. Zadbaj teraz o siebie. Pomimo podeszłego wieku to ty sam nadal ponosisz odpowiedzialność za własne emocje, samopoczucie. Co więc mógłbyś dla siebie zrobić? O co mógłbyś poprosić bliskich? Co jeszcze przeszkadza ci w tym, by wygrać własną starość?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *