Dwumiesięcznik dla chorych

Odważna matka

Autor: , opublikowano: 23.08.2013

Odważna matka

Już dawno zauważono, co więcej – określono, że europejskie, w tym również i polskie, szesnaste stulecie było złotym czasem świętych i błogosławionych. Ten fakt może budzić zdziwienie i podziw… Jednak po przeczytaniu zapisków pewnego tkacza z Hiszpanii powinien zostać już tylko podziw: „Ja, Krzysztof z Ávili, postanowiłem dzisiaj (…) ułożyć sobie w ten sposób życie, by było na chwałę Boga i Jego św. Matki (…). A więc z 24 godzin doby, sześć przeznaczam na spanie, jedną na słuchanie Mszy św., dalej jedną na czytanie Ewangelii i żywotów świętych (…), wreszcie jedną na moje osobiste dewocje i jedną na przechadzkę. Pozostaje jeszcze 14 godzin, które wykorzystam na pracę i zdobycie środków do życia. Wszystko dla Boga i Jego Matki błogosławionej (…)”.

To tylko jeden z wielorakich przejawów rodzimej religijności. Podobnej, choć nie identycznej, doświadczyła w swoim życiu bł. Zofia Czeska z Maciejowskich, której z racji czerwcowej beatyfikacji poświęcam poniższe słowa.

Miłosierna miłość

Błogosławiona Zofia Czeska, późniejsza założycielka sióstr prezentek, przyszła na świat w 1584 roku w rodzinie krakowskiej szlachty. Była trzecim dzieckiem Mateusza Maciejowskiego i Katarzyny z Lubowieckich. Staranne wychowanie i wykształcenie oraz religijny, domowy klimat sprawiły, że w dziecięcym umyśle Zosi ugruntowane zostało prawdziwie ewangeliczne miłosierdzie.

Płynącego z jej ofiarnej służby dobra doświadczali nie tylko ubodzy i najbardziej potrzebujący wsparcia mieszkańcy Krakowa i okolic, lecz także ludzie szlachetnie urodzeni. Jednym z nich był Jan Czeski, który pragnąc rodzinnego szczęścia, już w 1600 roku poślubił nastoletnią Zofię.

W małżeństwie ów wyniesiony z domu charyzmat miłości miłosiernej Zofia pomnażała i realizowała pod wpływem żarliwego krakowskiego kaznodziei – ks. Piotra Skargi. Słuchając jego słów dotyczących duchowej i materialnej pomocy dla opuszczonych dziewcząt, jako osiemnastoletnia kobieta wstąpiła do założonego przez niego Arcybractwa Miłosierdzia, by tym bardziej oddawać się wspomnianej posłudze.

W tym czasie z jej pomocy korzystały jednak nie tylko dzieci i młodzież, lecz również zaprzyjaźnione z nią kościoły i klasztory, dla których stała się fundatorką licznych ołtarzy i obrazów.

Wierna jednej miłości

Niestety, umiłowany mąż i prawdziwa podpora jej apostolskiego życia już w szóstym roku małżeństwa zmarł i pozostawił Zofię bezdzietną wdową. W wieku 22 lat jej życie zaczynało się na nowo… Zofia mogła wybrać każdą drogę, jednak ona pozostała wierna jednej miłości!

Zdecydowała, że w duchu trydenckiej odnowy stanie u podstaw religijnego kształcenia i wychowania młodego pokolenia, a więc apostolatu, który już realizowała w swoim życiu. W jej sercu szczególne miejsce znalazły sieroty i opuszczone dziewczęta, które w poczuciu braku godności i własnej niemocy, z wielką obawą i lękiem wchodziły w niepewną przyszłość. To im Zofia bez reszty poświęciła swoje życie, otwierając swój krakowski dom.

Panieński Dom Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny

Ponadto w 1621 roku Zofia zdecydowała, że odrestaurowana kamienica, będąca schronieniem dla wielu krakowskich sierot, stanie się również miejscem, w którym dziewczęta będą zdobywały wykształcenie. W XVII-wiecznej Polsce stanowiło to zupełne novum, innowacyjne rozwiązanie, którym krakowska błogosławiona wskazała polskim monarchom kierunek właściwego rozwoju i edukacji młodzieży. Ponad 10 lat później ów założony przy ul. Szpitalnej instytut znalazł uznanie w oczach króla Władysława IV.

Prezentki

Matka Zofia, świadoma potrzeby kontynuacji utworzonego przez siebie dzieła, powołała kolejne, którego celem była troska o już istniejącą szkołę. Założone przez nią Zgromadzenie Panien Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, popularnie zwanych prezentkami, bez wahania odpowiedziało na to wezwanie.

Jednak z biegiem czasu, odkrywając ponadczasową aktualność charyzmatu założycielki, siostry powołały do istnienia kolejne dzieła: przedszkola, szkoły, internaty, a także dom dziecka.

Dziś można powiedzieć, że każde z nich jest niepowtarzalne, inne… Łączy je jednak głębokie pragnienie bł. Zofii, by każde dla swoich wychowanków było rodzinnym domem. W ten sposób siostry prezentki dokonują własnego aktu ofiarowania, upodabniając swoje życie do życia Niepokalanej.

W scenie ofiarowania

Wpatrzona w scenę maryjnego ofiarowania bł. Zofia zmarła w opinii świętości 1 kwietnia 1650 roku. 9 czerwca 2013 roku w Krakowie dołączyła do wielkiej rzeszy XVI i XVII-wiecznych świętych i błogosławionych, których dzieła nie tylko przetrwały próbę czasu, lecz i w obecnej epoce rozszerzają cywilizację miłosiernej miłości.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *