Dwumiesięcznik dla chorych

Post dawniej i dziś

Autor: , opublikowano: 16.01.2012

Post dawniej i dziś

O poście w Jezusowych czasach, który był też praktyką pokutną, i o tym, że niejedzenie mięsa w piątek to „grubo za mało” z ks. Krzysztofem Naporą SCJ – doktorem nauk biblijnych, wieloletnim mieszkańcem Jerozolimy – rozmawia ks. Bartłomiej Król SCJ

Już wkrótce rozpoczniemy przeżywanie Wielkiego Postu. Liturgia pierwszej niedzieli podaje nam ewangeliczny opis czterdziestodniowego pobytu Jezusa na pustyni. Czy to, że Jezus pościł, było dla Jemu współczesnych czymś dziwnym, czy może dla tamtych ludzi post był czymś normalnym?

Post wydaje się być praktyką doskonale znaną współczesnym Jezusowi mieszkańcom Palestyny. Liturgia żydowska wyszczególniała cały szereg dni, w których obowiązywał post. Najważniejszym z nich był post obchodzony dziesiątego dnia siódmego miesiąca, w Dniu Przebłagania. Wówczas Izraelici stawali przed Panem, by naprawić swoje zepsute przez grzech relacje: z Bogiem i z ludźmi. Post miał przygotować serce człowieka do pojednania z Bogiem i z bliźnim. Księga Kapłańska mówi, iż każdy, kto nie zachowałby tego postu, powinien być wyłączony spośród narodu wybranego. Praktyka ta nie ograniczała się jednak jedynie do tego jednego dnia w roku. Towarzyszyła ona Izraelitom w wielu momentach ich życia. W tym sensie Jezusowy post nie jest czymś dziwnym. Co ciekawe, w nauczaniu Chrystusa znajdujemy kilkakrotnie aluzje do praktyki postu, które świadczą o tym, że temat ten był bliski słuchaczom Jezusa.
Również pustynia jako miejsce Jezusowego postu nie jest czymś niezwykłym. Pustynia, samotność, surowość i prostota życia – elementy te zawsze przyciągały osoby pragnące szukać doświadczenia duchowego. W czasach Jezusa istniały nawet wspólnoty ludzi, którzy wybrali pustynię jako miejsce swej aktywności i duchowego wzrostu. Ewangelia wspomina, iż to właśnie pustynia stała się miejscem życia i działania Jana Chrzciciela.

W jakich sytuacjach pojawia się na kartach Pisma Świętego praktyka postu?

To bardzo ciekawe zagadnienie, ponieważ jest o nim mowa w bardzo różnych okolicznościach. Post stosowany był jako praktyka pokutna, poszczono w okresie żałoby po bliskich zmarłych, a wreszcie zachowywano go w dniach wspomnienia szczególnych narodowych katastrof i w wielu innych sytuacjach. Post wydaje się być praktyką właściwą dla różnych okoliczności i różnych czasów. Do postu wzywają choćby prorocy ukazujący niewierność narodu wybranego. Wskazują oni jednocześnie na niebezpieczeństwo formalizmu w tego typu praktykach, wynikające ze skupienia się jedynie na ich wymiarze zewnętrznym i fizycznym. Jak się wydaje, temat ten pozostaje aktualny do naszych czasów. Ksiądz Jan Twardowski napisał kiedyś wiersz zaczynający się od słów: „W piątek nie jeść mięsa to grubo za mało…”. Może i do nas dzisiaj powinny przemówić słowa proroka Izajasza: „Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków” (58,6-7).

W pewnym momencie Jezus został określony przez swoich oponentów jako pijak i żarłok. Jak to można odnieść do wspomnianego na początku opisu czterdziestodniowego postu Jezusa i tego, że w tym czasie był On w stanie nic nie jeść i nie pić?

Rzeczywiście, przeciwnicy Jezusa zdają się nie wiedzieć nic o ascetycznym wyczynie Jezusa na początku Jego publicznej działalności. Może to wskazywać na pewien wyjątkowy rys postu Chrystusa na pustyni. Udaje się On na pustynię w całkowitej samotności, jeszcze przed powołaniem uczniów, którzy później będą Mu towarzyszyć w Jego życiu i publicznej działalności. Co ciekawe, post miał często za zadanie przygotować człowieka na spotkanie z Bogiem. Tak było na przykład w przypadku Mojżesza czy Eliasza. O Jezusie Ewangelie wspominają, iż został wyprowadzony na pustynię przez Ducha Bożego. Sugeruje to, iż Chrystus nie potrzebował specjalnego przygotowania na spotkanie z Bogiem. On cały czas zjednoczony był z wolą Ojca. Pustynia była dla Niego rodzajem umocnienia, które pozwoliło Mu rozpocząć publiczną działalność w duchu trzech zdań wypowiedzianych w konfrontacji z szatanem: „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4,4); „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Mt 4,7); „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz” (Mt 4,10).

Czy to, że Jezus pościł właśnie 40 dni, ma jakieś znaczenie? Czy ta liczba może mieć pewną symboliczną wymowę?

Cyfra 40 oznacza w Biblii znaczną, choć skończoną ilość. Liczba dni, które Jezus spędza na pustyni, wydaje się być aluzją do postaci Mojżesza i Eliasza, którzy również przez 40 dni przygotowywali się do spotkania z Panem. Liczba ta niewątpliwie nawiązuje również do liczby lat, które Izrael spędził na pustyni prowadzony przez Boga do Ziemi Obiecanej. Jezus zdaje się powtarzać to doświadczenie narodu wybranego.

Czy dieta Jana Chrzciciela mogła być uznawana za swego rodzaju post?

Szarańcza i miód leśny to elementy pokarmu Jana Chrzciciela wspominane przez Ewangelie. Wydają się one doskonale pasować do dzikiego pejzażu pustyni. Pokarm taki był dostępny dla ludzi, którzy żyli na pustyni, nie mając możliwości uprawy ziemi. W tym sensie, dla ludzi żyjących w podobnych warunkach, pożywienie, jakim posilał się Jan Chrzciciel, nie było pokarmem postnym. Jednak dla tych, którzy mieszkali w miastach lub żyli w późniejszych epokach, życie Jana na pustyni było niewątpliwie przykładem surowej ascezy. Niejednokrotnie stawało się ono inspiracją dla ludzi, którzy udawali się na pustynię, by w ciszy, samotności, pokucie i postach szukać Bożej bliskości.

Wiemy, że Wielki Post to czas przygotowania do świąt Wielkiej Nocy. Czy ma Ksiądz jakieś ulubione fragmenty biblijne, które w tym przygotowywaniu mogą okazać się pomocne dla naszych czytelników?

W pierwszej części Wielkiego Postu zawsze wracam do tekstów, które opisują doświadczenie pustyni: wędrówka Izraelitów do Ziemi Obiecanej, Boże objawienie na Synaju, psalmy, które przynoszą obraz duszy człowieka tęskniącej za Bogiem, podobnej do ziemi spragnionej deszczu. W sposób szczególny przemawia do mnie proroctwo Ozeasza, w którym Bóg postanawia „przynęcić” na pustynię niewierną oblubienicę i tam mówić do jej serca (2,16).
W drugiej części Wielkiego Postu na pierwszy plan wysuwają się teksty, które opisują Mękę Pańską. W tych opisach szczególne miejsce zajmuje dla mnie Ewangelia św. Jana zaczynająca opis Męki od słów: „Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. (13,1). Świadomość bycia umiłowanym przez Jezusa „aż do końca”, aż po umycie nóg, aż po krzyż i przebicie serca, to dla mnie światło oświecające nie tylko czas Wielkiego Postu, ale i całe moje życie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *