Dwumiesięcznik dla chorych

Post dla zdrowia duszy i ciała

Autor: , opublikowano: 18.01.2012

Post dla zdrowia duszy i ciała

Są ludzie, którzy przez cały rok wyrzekają się mięsa, nie kierując się okresami pokuty w kalendarzu kościelnym, ale robiąc to wyłącznie według własnej filozofii życia. Są również i tacy, którzy deklarując się jako niewierzący, nie jedzą mięsa w ogóle. Czy to jest post? – zapytamy. Chyba nie.
Istnieje też inna motywacja powstrzymywania się od mięsa, słodyczy, alkoholu i tego wszystkiego, co zawiera dużo kalorii. To motywacja dietetyczna. Ktoś chce dobrze wyglądać i z tego powodu odczuwać komfort psychiczny, więc rezygnuje z określonych potraw i napojów. Taki człowiek trenuje swoje ciało, dba o nie… ale czy pości?

Z modlitwą i jałmużną
Praktyka postu łączy się nierozerwalnie z modlitwą i jałmużną. Modlitwa, post, jałmużna – te trzy dobre uczynki tak się przenikają, że wręcz potrzebują siebie nawzajem. Kiedy daję coś innym i daję to z siebie – nie po to, by się ludziom pokazać – kiedy rezygnuję z czegoś, co wcale nie jest złe, kiedy robię to wszystko, bo tak podyktowało mi moje serce podczas modlitwy, to znaczy, że praktykuję post.
Można jednak rozdawać biednym całe fortuny, wyrzekać się i unikać wszystkiego, co dobre i smaczne, a jednocześnie wcale nie pościć. Jeżeli tylko mam świadomość, jak wielką ofiarę złożył z siebie Jezus Chrystus, który wyrzekł się swego życia, by nas życiem obdarzyć; jeżeli stawiam sobie przed oczami ogrom jego cierpienia i poświęceń; jeżeli pragnę Mu się za to odwdzięczyć i to jest główna motywacja umartwień, wyrzeczeń i rezygnacji – wtedy dopiero zaczyna się prawdziwy post.
Post, asceza, umartwienie – myśląc o tym, odnosimy często wrażenie, że przystoi to raczej mnichom niż „zwykłym” ludziom. Tymczasem dla postępu i rozwoju duchowego te narzędzia są tak samo praktyczne i potrzebne jak ćwiczenia dla ciała. Bez wątpienia każdy stwierdzi, że dla naszego dobrego zdrowia i lepszego samopoczucia uprawianie sportu jest niezmiernie korzystne. Dlaczego tak trudno jest nam poświęcić tyle samo uwagi – jeśli nie więcej – kształtowaniu tego, co w nas nieśmiertelne, czyli duszy?

Jak i co
Po II Soborze Watykańskim Kościół znacznie złagodził przepisy dotyczące postu. Post ścisły, czyli post co do ilości i co do jakości, oznacza spożywanie maksymalnie trzech posiłków w ciągu dnia (w tym jeden „do sytości”) oraz rezygnację z pokarmów mięsnych. Obowiązuje on osoby wierzące, od 18. aż do rozpoczęcia 60. roku życia. Kościół nakazuje go w Środę Popielcową i Wielki Piątek.
Natomiast wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje od 14. roku życia aż do śmierci, we wszystkie piątki, chyba że wypada wtedy jakaś uroczystość bądź biskup ordynariusz lub proboszcz udzielą dyspensy.
Warto dodać, że w Wigilię Bożego Narodzenia dochowujemy postu tradycyjnego, nie jest on jednak zapisany w Prawie Kanonicznym. Z zachowywania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych są zwolnione np. osoby korzystające ze zbiorowego żywienia oraz ci, którzy nie mają możliwości żadnego wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne. To samo dotyczy tych, którzy są w podróży.

Duch postu
Kościół mimo tych złagodzeń nigdy nie zwolnił swoich wiernych z praktykowania ducha postu. Bowiem oczywistą rzeczą jest, że post stanowi integralną, niezbędną część naszego życia duchowego. Zwrócenie umysłu ku Bogu, podjęcie większego wysiłku duchowego, który towarzyszy właściwej praktyce umartwienia, wzmacnia naszą słabą wolę i ducha. Post jako forma ćwiczenia duchowego nie może istnieć sam dla siebie. Zawsze powinien być połączony z większym wewnętrznym skupieniem i większą koncentracją na walce ze swoimi wadami, namiętnościami i przywarami. Jest on nieocenionym narzędziem walki duchowej.
Jak może wyglądać praktyka postu? Poza tą formą, do której zobowiązują przepisy kościelne, post niekoniecznie musi polegać na rezygnacji z jedzenia mięsa. Wstrzemięźliwość może obejmować nie tylko produkty żywnościowe, jak np. słodycze, ale również rozmaite przyjemności, jak chociażby telewizję, słuchanie muzyki i inne. Post może też być formą pozytywnego zaangażowania. Ofiarowuję komuś mój czas, siły, by pomóc, pomnożyć dobro, odkurzyć przyjaźń.
Formę postu dobrze jest też dopasować do intencji. Jeśli jest ona ważna – np. wiąże się z podjęciem poważnych decyzji – można zastosować jednodniowy post o chlebie i wodzie. Tego typu umartwienie może być dobrą formą przygotowania się do przyjęcia sakramentów.
Długość trwania postu może być zróżnicowana. Może to być umartwienie trwające zarówno jeden dzień, jak i zobowiązanie postne na pewien okres, np. na czas Wielkiego Postu.
W naszej polskiej rzeczywistości bardzo powszechną formą praktykowania takiego postu jest odmawianie sobie spożywania alkoholu w sierpniu. Tradycja ta zrodziła się w polskim Kościele ze względu na fakt, że alkoholizm stanowi w naszym kraju bardzo poważny problem społeczny. Dlatego taki post, podejmowany w jedności z całym Kościołem, może stać się naszym bezcennym darem dla tych, którym alkohol zrujnował życie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *