Dwumiesięcznik dla chorych

Rozpali twoje serce

Autor: , opublikowano: 12.10.2014

Rozpali twoje serce

Od 5 września w polskich kinach prezentowany jest wyjątkowy film: Mary’s Land – Ziemia Maryi. Zainteresowanie, jakie towarzyszy filmowi, przerosło oczekiwania jego twórców…

Ewenement kinowy

Filmy religijne traktowane są przez kinowych dystrybutorów po macoszemu. Czy nie jest to zatem dziwne, że Mary’s Land – Ziemia Maryi cieszy się taką popularnością? „Nie ma racjonalnego uzasadnienia dla faktu, że tak mało filmów religijnych pojawia się w polskich kinach. To raczej kwestia mentalności rynku kinowego. Większość produkcji religijnych, które w ostatnich latach pojawiły się w Polsce, cieszyło się ponadprzeciętnym zainteresowaniem widzów. Na szczęście wielu właścicieli kin zaczyna to rozumieć i jeśli pojawia się tak niezwykłe dzieło jak Mary’s Land – Ziemia Maryi, chcą je mieć w swoim kinie” – mówi Liliana Surma z Domu Wydawniczego „Rafael”, dystrybutora filmu.

W obrazie hiszpańskiego reżysera Juana Manuela Cotelo rzeczywiście jest coś wyjątkowego, co elektryzuje widza od pierwszej do ostatniej minuty. Obraz wymyka się wszelkim konwencjom i gatunkom. Jest tu fabuła i dokument, jest współczesność i historia, jest kino akcji i momenty komediowe, jest wielka epicka opowieść i kameralna historia jednostki z końca świata…

To nieszablonowe podejście do kina byłoby samo w sobie rewolucyjne. Gdy dodamy do tego, że film ma charakter religijny, a tego typu obrazy są zwykle konserwatywne w formie, otrzymamy coś absolutnie niepowtarzalnego, co koniecznie trzeba zobaczyć. Choć może odpowiedniejszym słowem byłoby: przeżyć.

Najlepszy lek

Mary’s Land – Ziemia Maryi to nie tylko oryginalna konwencja. To przede wszystkim piękny film maryjny, który musi poruszyć każdego widza. Agent M. J., adwokat diabła, obarczony misją odnalezienia Kobiety, która ma wpływ na tak wielu ludzi, i zbadania tego fenomenu, to postać fikcyjna, ale już osoby, które przesłuchuje w swoim śledztwie, to postaci prawdziwe: top modelka, polityk, prostytutka, ksiądz… Wszyscy z różańcem w ręku… Powtarzający zdziwionemu Agentowi M. J., że to najlepsze lekarstwo na życiowe problemy…

„Obecnie najczęściej przepisywanym lekiem są antydepresanty. Jeżeli nie wystarczą nam dane statystyczne, zajrzyjmy do gazet, aby zrozumieć, że nie jest dobrze. Jak to możliwe, że współczesne przepisy na szczęście, które powszechnie znamy i stosujemy, nie działają? Co jest nie tak?” – pyta reżyser Juan Manuel Cotelo i dodaje: „Istnieją ludzie, którzy twierdzą, że znają uniwersalny przepis na szczęście. Co więcej, są przekonani, że jest on skuteczny. Dodatkowo jest on za darmo! Nie jest to opinia, ale fakt, który możemy poddać testom. To właśnie Jezus Chrystus dał nam ten przepis, ale wielu uznało Go za szaleńca. Przez dwadzieścia wieków nie zdarzyło się jednak, aby osoba podążająca za Nim stwierdziła, że to nie działa. Osoby te nie są może inteligentniejsze, zdrowsze czy bogatsze, ale na pewno są o wiele szczęśliwsze albo bardzo dobrze udają. I nie chodzi o to, że wierzą w Boga, tak jak się wierzy w istnienie jakiejś dalekiej planety, bez szczególnego zaangażowania, tylko o to, że umieścili Boga w centrum swojego serca: przestrzegają przykazań i kochają bezwarunkową miłością, której nauczyli się od Jezusa Chrystusa. Wielu może porównać, jakie było ich życie bez Boga i jakie jest z Bogiem…”.

Czy twórca, który daje tak piękne świadectwo wiary i z takim zapałem opowiada o Bogu, mógłby nie rozpalić serc widzów? Warto przekonać się o tym samemu i koniecznie obejrzeć Mary’s Land – Ziemia Maryi.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *