Dwumiesięcznik dla chorych

Stop antybiotykom!

Autor: , opublikowano: 03.01.2013

Stop antybiotykom!

Zimowa pogoda sprzyja infekcjom, które skłaniają do wizyty u lekarza. Choroby te mogą również zachęcić do refleksji nad częstością i zasadnością stosowania antybiotykoterapii. Bo czy każde zakażenie wymaga natychmiastowego użycia antybiotyku? Czy można poradzić sobie z chorobą w inny sposób, a jeśli tak to w jakiej sytuacji?

Zapomniał?

Zgłaszasz się do przychodni z bólem głowy i gardła, katarem, kaszlem. Po rozmowie z lekarzem i zbadaniu otrzymujesz zalecenia, aby dużo pić, odpoczywać, zastosować krople do nosa, syrop przeciwkaszlowy lub wykrztuśny (w zależności od rodzaju kaszlu), pastylki do ssania na bolące gardło i zestaw witamin oraz pozostać w domu przez kilka dni, by nabrać sił. Czy wychodząc od lekarza, nie masz wrażenia, że o czymś zapomniał? Nie przepisał ci antybiotyku!

Groźne choroby

W XX wieku zakażenia wywołane przez bakterie często miały ciężki przebieg i kończyły się zgonem pacjenta. Najprostsze zapalenie gardła czy płuc mogło mieć poważne komplikacje. Dlaczego choroby leczone dziś z dobrym skutkiem przed stoma laty prowadziły do tragicznych konsekwencji? Nie znano wówczas tak powszechnie obecnie stosowanych antybiotyków.

Krótka historia antybiotyków

Antybiotyki naturalne to związki chemiczne wytwarzane przez mikroorganizmy. Hamują one rozmnażanie się drobnoustrojów lub zabijają je. Pierwszym antybiotykiem stosowanym w leczeniu z bardzo dobrym skutkiem była penicylina. Wprowadzenie jej do lecznictwa jest jednym z największych osiągnięć XX wieku. Penicylina została przypadkowo odkryta w 1928 roku przez Aleksandra Fleminga z londyńskiego Szpitala Świętej Marii. Zaobserwował on niszczenie kolonii bakterii z rodziny gronkowców w miejscach przypadkowo zanieczyszczonych grzybem Penicillium notatum. Dopiero w 1957 roku, po wieloletnich badaniach nad strukturą pierścienia β-laktamowego w cząsteczce penicyliny, dokonano pierwszej syntezy tego antybiotyku. W kolejnych latach odkryto wiele nowych naturalnych i syntetycznych antybiotyków. Obecnie w lecznictwie są stosowane zarówno antybiotyki naturalne, jak i syntetyczne i półsyntetyczne.

Bakterie i wirusy

Antybiotyki działają na komórkę bakterii, niszcząc jej strukturę (ścianę i błonę komórkową) lub hamując syntezę białka, a tym samym uniemożliwiając powstawanie nowych bakterii. Leki te nie mają natomiast wpływu na rozwój wirusów w naszym organizmie. Ze względu na odmienną budowę cząsteczki wirusa antybiotyki nie mogą niszczyć otoczki wirusa ani dostać się do jego wnętrza. Wirusy namnażają się poprzez wniknięcie do zdrowej komórki organizmu, która rozpoczyna wówczas produkcję białek wirusowych zamiast własnych.

Lek na całe zło?

Większość infekcji, które przechodzimy w ciągu naszego życia, spowodowanych jest przez wirusy. W takim wypadku wystarczy wzmocnić odporność organizmu, zastosować krople do nosa w razie kataru oraz syrop na kaszel i pastylki do ssania na bolące gardło. Należy również regularnie się odżywiać, spożywać owoce, wypijać duże ilości płynów. Korzystne w takiej sytuacji jest częste wietrzenie pokoju i pościeli. Ze względu na brak jakiegokolwiek oddziaływania antybiotyków na wirusy zastosowanie ich w przypadku infekcji wirusowej jest bezzasadne. Oczywiście możliwe jest przejście niewyleczonego zakażenia wirusowego w bakteryjne i wtedy należy szybko zastosować antybiotyk.

Wzrastająca antybiotykooporność

Wprowadzenie do lecznictwa antybiotyku spowodowało stopniowe uodpornianie się bakterii na jego działanie. Przez wiele lat wykształciły one mechanizmy obronne. Istnieją np. bakterie produkujące specjalny enzym nazywany β-laktamazą, który powoduje rozpad pierścienia β-laktamowego w cząsteczkach antybiotyków z grupy penicylin, cefalosporyn i karbapenemów. Inne bakterie produkują penicylinazę, enzym powodujący rozpad cząsteczki penicyliny. Mając informacje od mikrobiologów o lekooporności danego szczepu bakteryjnego, lekarz musi zastosować antybiotyk z innej grupy.

Posiewy i antybiogramy

Zazwyczaj nie wykonuje się posiewów (badań określających, jaka bakteria powoduje chorobę) oraz antybiogramów (wykazujących wrażliwość tego szczepu bakteryjnego na antybiotyki). Jest to związane z wiedzą lekarzy o tym, jaki drobnoustrój jest najczęściej odpowiedzialny za dany typ zakażenia przy konkretnych objawach klinicznych, oraz z długim czasem oczekiwania na wyniki badań. W sytuacji, gdy zastosowany antybiotyk nie jest skuteczny i choroba nasila się, zamiast ustępować, konieczne jest wykonanie posiewu i antybiogramu oraz zastosowanie innego antybiotyku w czasie oczekiwania na wyniki badań

Zasady stosowania antybiotyków

Ważne jest, by przepisany przez lekarza antybiotyk stosować zgodnie z zaleceniami. Jeśli lek ma być zażywany 2 razy dziennie, oznacza to – co 12 godzin, jeśli 3 razy dziennie – co 8 godzin itd. Jeżeli lekarz każe stosować antybiotyk siedem dni nie można przerwać kuracji w momencie, gdy poczujemy się lepiej, gdyż powoduje to niekompletne wyleczenie zakażenia, a także wzrost oporności tego szczepu bakteryjnego na dany antybiotyk. Po kilku dniach może dojść do nawrotu choroby, a wtedy musi zostać zastosowany inny antybiotyk.

Bądźmy ostrożni

Jeśli antybiotyki będą stosowane bez wyraźnych wskazań lub w niewłaściwy sposób, odporność bakterii na nie będzie wzrastać. Może to doprowadzić do sytuacji, gdy żaden antybiotyk nie będzie skuteczny wobec danego szczepu bakteryjnego. Trwają wprawdzie prace nad nowymi antybiotykami, jednak pomimo szczerych chęci badaczy nie są one tak dynamiczne i skuteczne jak w XX wieku, gdy odkryto tak wiele antybiotyków naturalnych i na ich podstawie tworzono leki syntetyczne lub półsyntetyczne. Nie pozwólmy, by powtórzył się scenariusz sprzed stu lat, gdy proste zakażenia bakteryjne były przyczyną śmierci pacjentów.

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *