Dwumiesięcznik dla chorych

Szpik dla laików

Autor: , opublikowano: 09.05.2013

Szpik dla laików

Liczba transplantacji w Polsce systematycznie wzrasta, choć wciąż nie dorównuje państwom Europy Zachodniej. Stale zwiększająca się pula dawców niespokrewnionych, a także poprawa dostępności poprzez zapewnienie odpowiedniego finansowania oraz powstawanie nowych ośrodków przeszczepowych dają jednak nadzieję na szybki rozwój tej dziedziny medycyny w naszym kraju.

Cele transplantacji szpiku

Szpik kostny jest tkanką produkującą krwinki. Powstają one wskutek namnażania i dojrzewania z krwiotwórczej komórki macierzystej. Po osiągnięciu pełnej dojrzałości opuszczają szpik i przechodzą do krwi jako krwinki czerwone, białe i płytki krwi. Rolą krwinek czerwonych jest przenoszenie tlenu, białych – ochrona przed zakażeniami, a płytek – zapobieganie krwawieniom. Prawidłowa czynność szpiku jest więc niezbędna do życia.

W określonych sytuacjach, jak np. narażenie na promieniowanie jonizujące, może dojść do trwałego uszkodzenia szpiku. Zachodzi wtedy konieczność zastąpienia go szpikiem od zdrowej osoby. W praktyce klinicznej znacznie częstszym wskazaniem do transplantacji jest leczenie nowotworów. Wiele z nich cechuje wrażliwość na chemioterapię i radioterapię. Często jednak dawki stosowane w onkologii nie pozwalają na wyleczenie. Zwiększając je, możemy poprawić skuteczność leczenia, ale narażamy chorego na uszkodzenia różnych narządów, z których najbardziej wrażliwy jest szpik. Problem ten można ominąć pod warunkiem dysponowania komórkami macierzystymi od innej osoby lub od samego pacjenta, które podane po terapii w megadawkach odbudowują zniszczony szpik. Celem transplantacji jest więc umożliwienie zastosowania chemioterapii albo radioterapii w dawkach pozwalających na wyleczenie z chorób nowotworowych. Ponadto białe krwinki od dawcy mogą rozpoznawać w organizmie biorcy resztki nowotworu i niszczyć je (reakcja „przeszczep przeciw nowotworowi”).

Metody pobierania szpiku

Mówiąc o transplantacji szpiku, mamy na myśli przeszczepienie obecnych w nim krwiotwórczych komórek macierzystych. Możemy je pozyskiwać na różne sposoby. Tradycyjna metoda to pobieranie szpiku z kości biodrowych w znieczuleniu ogólnym. Zabieg trwa około godziny i polega na zasysaniu treści szpikowej do strzykawek poprzez igły biopsyjne wprowadzone do kości. Pobiera się w ten sposób około 1 litra szpiku zmieszanego z krwią. Pobyt w szpitalu trwa dwie doby. Procedura wiąże się z trwającym około miesiąca nieznacznym zmniejszeniem wydolności fizycznej, co nie jest zazwyczaj odczuwalne przy wykonywaniu codziennych czynności. Potem organizm wraca do pełnej sprawności. Szpik jest tkanką niezwykle szybko regenerującą się i nawet kilkukrotne jego oddawanie nie pozostawia trwałych ubytków. Miejsca po nakłuciach goją się w ciągu kilku dni. Mogą jednak pozostać niewielkie zmiany zabarwienia skóry o średnicy 1-2 mm.

Jest też inny sposób. Stosując przez pięć dni podskórne zastrzyki z tzw. czynnikami wzrostu, powoduje się uwolnienie komórek macierzystych ze szpiku do krwi, skąd mogą być one pobrane za pomocą separatora komórkowego. Zastrzyki przypominają wstrzyknięcia insuliny i mogą być aplikowane samodzielnie w domu. Czasem towarzyszą im objawy przypominające grypę. Separacja komórek wiąże się z koniecznością wkłucia igieł do dwóch żył, zazwyczaj w zgięciach łokciowych. Maszyna pobiera krew z jednej z nich, odsącza komórki macierzyste i zwraca krew do drugiej żyły. Zabieg trwa około czterech godzin i nie wymaga znieczulenia ani hospitalizacji. Ten sposób jest obecnie wykorzystywany w transplantacji znacznie częściej niż pobranie szpiku.

Trzecim źródłem jest krew pępowinowa, która zawiera jednak stosunkowo małą liczbę komórek macierzystych. Wystarcza najczęściej tylko dla dzieci.

Zabieg transplantacji polega na dożylnym podaniu materiału przeszczepowego. Przypomina on przetoczenie krwi. Nie jest to więc procedura chirurgiczna. Trudność polega na zapewnieniu pacjentowi bezpieczeństwa w okresie poprzeszczepowym, kiedy to zanim dojdzie do odtworzenia szpiku, organizm jest całkowicie pozbawiony odporności. Pacjent przebywa w izolowanej sali z filtrowanym powietrzem i innymi zabezpieczeniami. Zachodzi konieczność podawania wielu leków i przetaczania krwi. Może się to odbywać tylko w wyspecjalizowanych ośrodkach z doświadczonym personelem medycznym.

Kto może być dawcą?

O transplantacji autologicznej mówimy wtedy, gdy dawcą jest sam pacjent. Takie zabiegi wykonuje się najczęściej u chorych na chłoniaki. Są one obarczone małym ryzykiem zagrażających życiu powikłań.

W wielu chorobach konieczne jest przeszczepianie komórek macierzystych od innej osoby (transplantacja allogeniczna). O doborze dawcy decyduje zgodność w zakresie cząsteczek zwanych antygenami HLA. Cechuje je bardzo duża różnorodność. Prawdopodobieństwo, że dwie przypadkowe osoby są pod tym względem identyczne, jest bardzo małe. U rodzeństwa szansa ta wynosi 25%. Gdy nie ma dawcy rodzinnego, wszczyna się poszukiwanie dawcy niespokrewnionego, który zgłosił się uprzednio do jednego z rejestrów. Zgłoszenie polega na pobraniu próbki krwi, która jest analizowana pod kątem antygenów HLA, a wynik trafia do światowej bazy danych. Transplantacje allogeniczne są standardową i często jedyną skuteczną metodą leczenia wielu nowotworów, niewydolności szpiku i niektórych chorób genetycznych.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *