Dwumiesięcznik dla chorych

UgaśMY pragnienie w Batchoro

Autor: , opublikowano: 10.01.2017

UgaśMY pragnienie w Batchoro

Soki i napoje w sklepie, fontanny w mieście, zimny prysznic latem i gorąca kąpiel zimą. Nieograniczony dostęp do wody to w Europie nic nadzwyczajnego. Tymczasem w położonym w okolicy równika Czadzie ludzie wciąż cierpią z powodu pragnienia i suszy. Mieszkańcy parafii pw. św. Franciszka z Asyżu w Batchoro, gdzie proboszczem jest sercanin, ks. Marian Wenta SCJ, podporządkowują cały dzień jednemu celowi: zdobyciu wody do picia.

Brak wody

W porze deszczowej mieszkańców nękają powodzie. Szybko przechodzi jednak ona w porę suchą, podczas której pięćdziesięciostopniowy upał wysusza jeziora i rzeki. Do tych, które szczęśliwie nie wyschły lub do studni w innej wiosce wędrować trzeba nieraz wiele kilometrów. Mężczyźni pracują, więc zadanie to biorą na siebie kobiety i dzieci. Przyniesione kilka wiader wody zazwyczaj ledwie wystarcza, by zaspokoić pragnienie i przygotować coś do jedzenia. Najczęściej jednak Czadyjczycy używają do picia brudnej wody, szerzą się więc choroby i epidemie, np. cholery. Brak wody przysparza trudności w rolnictwie, które jest głównym źródłem utrzymania dla mieszkańców tego afrykańskiego kraju. Niepodlewane rośliny usychają, a niepojone zwierzęta zdychają, zaczyna więc brakować pożywienia i odradza się w ten sposób klęska głodu.

„Często ze względu na duże odległości między wioską a zbiornikiem wodnym do domu ludzie noszą tylko tyle wody, ile potrzeba do picia i gotowania. Zanim jednak naczerpią wody, najpierw się w niej myją i piorą ubrania. Z tych zbiorników piją też zwierzęta, zarówno te dzikie, jak i hodowlane. Czasem można zobaczyć w stawie świnie, a potem ludzi czerpiących z niego wodę do picia” – relacjonuje nasz misjonarz.

Studnia za…

„Puste żołądki nie mają uszu” – zwykli mawiać misjonarze. Trudno głosić Ewangelię komuś, kto cierpi z powodu pragnienia, głodu lub choroby czy śmierci w bliskiej rodzinie. Trudno o dobre wykształcenie czadyjskich dzieci, gdy zamiast przebywać w szkole, cały dzień muszą wędrować do studni. Na pomoc mieszkańcom sercańskiej parafii w Batchoro w Czadzie wychodzą więc sercańscy misjonarze i Darczyńcy Sekretariatu Misji Zagranicznych Księży Sercanów, którzy wspierają materialnie budowę studni głębinowych. Wywiercone głęboko w ziemi nie usychają nawet w porze suchej, więc nieustająca możliwość czerpania z nich wody jest dla Czadyjczyków wybawieniem. „Ludzie są bardzo wdzięczni”, powtarza ks. Marian Wenta w każdej wiadomości, którą przesyła do Sekretariatu. To on, otrzymując pieniądze na budowę studni, organizuje ekipę budowlaną, a potem jedzie na lokalne święta, podczas których błogosławi tę studnię. Rozpoczyna się wtedy nowy etap w życiu lokalnej społeczności – etap bez pragnienia, głodu i chorób, które największe żniwo zbierają pośród dzieci.

W Batchoro, dzięki zbiórkom pieniędzy, srebrnego i złotego złomu oraz makulatury, udało się już wywiercić dziewięć studni głębinowych. Szczególne słowa uznania należą się dziełu „Makulatura na misje” z diecezji gliwickiej i organizatorom akcji o tej samej nazwie w parafii MNP Matki Kościoła w Bełchatowie, prowadzonej przez księży sercanów, za mobilizację setek darczyńców i wolontariuszy, którzy wybudowali w Czadzie „własne” studnie dzięki zbiórce papieru.

Tablice, które przygotowali miejscowi budowlańcy, informują, kto ufundował studnię. Na tablicy fundacyjnej można przeczytać również cytat z Ewangelii św. Jana: „Ja jestem chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie” (J 6,35). Budowa studni to pewnego rodzaju „narzędzie” ewangelizacyjne. Mamy nadzieję, że ich powstawanie pomoże miejscowym nie tylko nasycić fizyczne pragnienie, ale będzie również powodem do poszukiwania Jezusa, który zaspokaja wszelkie ludzkie pragnienia.

Wesprzyj budowę studni w Batchoro

Cieszą istniejące już studnie, akcja „ugaśMY pragnienie” się jednak nie kończy. Nadal brakuje studni w piętnastu wioskach na terenie parafii prowadzonej przez ks. Wentę. Koszt jednej to 2 400 euro (ok. 10 500 zł). Jednym z uczynków miłosierdzia co do ciała jest „spragnionych napoić”. Każda złotówka podarowana na ten cel, to symboliczna „szklanka wody” podana komuś, kto tego bardzo potrzebuje. Włączenie się w dzieło budowy studni w Batchoro w Czadzie z pewnością jest okazją, żeby wypełnić ten uczynek miłosierdzia.

 

Wesprzyj dzieło budowy studni w Czadzie!

Sekretariat Misji Zagranicznych Księży Sercanów, ul. Radzyńska 3a, 20-850 Lublin

nr rachunku PLN:  79 1600 1462 1847 3641 5000 0008

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *