Dwumiesięcznik dla chorych

zakochany w Eucharystii

Autor: , opublikowano: 07.06.2012

zakochany w Eucharystii

Pomimo betonowych płyt, którymi pokryta była wiara XIX-wiecznej Francji, ziemia pierwszej córki Kościoła wydawała piękne kwiaty. Byli nimi ludzie, którzy wyprzedzali swoją epokę, wyzwalając się z jej ciasnych schematów. Woń jednego z nich – św. Piotra Juliana Eymarda – była szczególnie intensywna, gdyż już ponad sto lat przed II Soborem Watykańskim przecierała szlaki duchowej odnowy Kościoła, koncentrując ją na Bogu ukrytym w Eucharystii.

Pragnienie wynagrodzenia

Piotr Julian Eymard przyszedł na świat 4 lutego 1811 roku w La Mure, we francuskich Alpach. Od najmłodszych lat wyróżniała go głęboka wrażliwość duchowa oraz umiłowanie Eucharystii. Doświadczenie bliskości Boga, jakże odmienne od panującego wówczas we Francji jansenizmu, budowane było w sercu Piotra przede wszystkim poprzez codzienne nawiedzanie Najświętszego Sakramentu w pobliskim kościele. Praktyka częstej adoracji rzeźbiła w sercu chłopca szczególny rys duchowości eucharystycznej, jakim było wynagrodzenie. W dniu Pierwszej Komunii Świętej postanowił stać się jego gorącym orędownikiem i apostołem we francuskim Kościele.

Jednakże droga ku kapłaństwu – podobnie jak całe jego życie – nie była łatwa. Od najmłodszych lat borykał się z trudnościami ze strony ojca, który nie chciał mu udzielić błogosławieństwa na wybraną przez siebie drogę powołania. Dodatkowo antyklerykalne społeczeństwo Francji oraz wynikające z poważnej choroby kłopoty ze zdrowiem przynajmniej na pewien czas zahamowały jego autentyczne pragnienie służenia Bogu. Swoje zamierzenie zrealizował dopiero po śmierci ojca, wstępując do diecezjalnego seminarium w Grenoble, w którym 20 lipca 1834 roku przyjął święcenia kapłańskie.

Dar z siebie

Trzy lata później został proboszczem w Monteynard, w którym ludzie otaczali go miłością ze względu na jego wyjątkowe oddanie eucharystycznemu Bogu. Z ogromną troską o ich zbawienie w okresie wielkanocnym podejmował wysiłek, by żaden jego parafianin nie został pozbawiony Komunii Świętej.

Idea wynagrodzenia okazała się jednak silniejsza, dlatego Piotr postanowił opuścić swych parafian i wstąpić do zgromadzenia marystów. Uczynił to przede wszystkim z powodu odczuwanego w swym sercu powołania misyjnego oraz poszukiwania duchowej doskonałości, którą mógłby złożyć Bogu jako wynagrodzenie. W swoich prywatnych notatkach napisał: „Czuję niewysłowione pragnienie Eucharystii, którego nie odczuwałem nigdy wcześniej. To doświadczenie zmusza mnie, bym niósł każdemu miłość naszego Pana, bym mówił tylko o Chrystusie – o Chrystusie obecnym w Eucharystii”.

Pomimo słabego zdrowia czynił to z niezłomnym hartem ducha i odpowiedzialnością za charyzmat, którym został obdarzony. W apostolskich podróżach pielgrzymował niemalże po całej Francji, służąc słowem i pismem wielu wspólnotom maryjnym, które rodziły się w łonie francuskiego Kościoła na gruncie eucharystycznej pobożności. Jego zaangażowanie było szczególnie wyraźne w gorliwym nauczaniu katechetycznym, podejmowanym na szeroką skalę kierownictwie duchowym oraz rozwoju pobożności wynagradzającej, której konkretnym wyrazem są czterdziestogodzinne nabożeństwa eucharystyczne.

Ejmardyści

Święty Piotr Julian Eymard był prawdziwym prorokiem swoich czasów, a jego eucharystyczna wizja wykraczała daleko poza horyzont francuskiego Kościoła. Otwarty na działanie Bożego Ducha założył Zgromadzenie Kapłanów od Najświętszego Sakramentu, które znalazło się pod duchową opieką arcybiskupa Paryża, Siboura. Dzieło Eymarda nie ograniczało się jedynie do kultu Najświętszego Sakramentu, lecz poprzez aktywne otwarcie się na człowieka przekazywało Ewangelię tym, którzy byli daleko od wspólnoty Kościoła. Ejmardyści wyszli na stołeczne ulice z nową inicjatywą ewangelizacyjną, poprzez którą przygotowywali ochrzczonych Paryżan do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej. Przesycona dobrocią Boga duchowość Piotra Eymarda akcentowała częstą Komunię Świętą jako remedium na duchowe ubóstwo ówczesnego społeczeństwa. Eucharystyczna intuicja nacechowana była wspaniałomyślnością wobec każdego człowieka, szczególnie zaś wobec dzieci i młodzieży, którzy w połowie XIX wieku stanowili główną siłę roboczą Paryża.

Dzieło odnowy

Niewzruszona wiara w bliskość objawiającego się Boga sprawiła, że na burzliwym morzu socjokulturowych przemian Piotr był dla wielu jedyną i pewną ostoją. Jego dzieło wyznaczało także drogę duchowej odnowy Kościoła, której rysy widać w organizowanych na jego prośbę kongresach eucharystycznych czy w pozwalającym na częstsze przyjmowanie Komunii Świętej dekrecie Piusa X. Wyprzedzając swoją epokę, oczyma duszy widział kapłanów, diakonów, siostry i braci zakonnych oraz wszystkich wierzących, którzy w całkowitym duchowym oddaniu adorują Najświętszy Sakrament.

Dzięki duchowej wizji Eymarda chrześcijańskie zrozumienie obecności Chrystusa eucharystycznego wśród swojego ludu zostało wzbogacone o jeszcze jeden element – ideę wspólnoty i komunii wierzących. Jej szczególnego wymiaru Piotr doświadczył 1 sierpnia 1868 roku, gdy Pan zaprosił go na ucztę w swej niebieskiej chwale.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *