Dwumiesięcznik dla chorych

Zmartwychwstań, Nadziejo!

Autor: , opublikowano: 18.04.2014

Zmartwychwstań, Nadziejo!

Żadne troski i problemy nie są w stanie pozbawić chrześcijanina wiary w to, że kiedyś spotka się ze swoim Panem. Jego życie jest przepełnione nadzieją.

Miłosierdzie jest piękne! Pamiętam, że jak tylko zostałem biskupem, w 1992 roku, przybyła do Buenos Aires figura Matki Bożej z Fatimy i była wielka Msza św. dla chorych. Poszedłem w tym czasie spowiadać. Pod koniec tej Mszy św. wstałem, bo miałem udzielić sakramentu bierzmowania. Podeszła do mnie starsza kobieta, pokorna, bardzo skromna, ponad osiemdziesięcioletnia. Spojrzałem na nią i powiedziałem: „Babciu – bo u nas tak się zwracamy do ludzi starszych – czy chcesz się wyspowiadać?”. Powiedziała mi: „Tak”. „Ale jeśli nie masz grzechów…”. A ona mi odpowiedziała: „Wszyscy mamy grzechy”. „Ale może Pan Bóg tobie nie wybacza…” Odpowiedziała mi z całą pewnością: „Pan wybacza wszystko”. „Ale skąd to pani wie?”. „Gdyby Pan nie wybaczał wszystkiego, świat byłby nie istniał”. Miałem ochotę zapytać ją: „Czy pani studiowała na Uniwersytecie Gregoriańskim?”, bo jest to mądrość, jaką daje Duch Święty: mądrość wewnętrzna nastawiona na Boże miłosierdzie. Nie zapominajmy tego słowa: Bóg nigdy nie przestaje nam przebaczać, nigdy! Ojcze, na czym polega więc problem? Problem polega na tym, że my mamy dosyć, nie chcemy, nie chcemy prosić o przebaczenie. On nigdy nie przestaje przebaczać, ale my czasami przestajemy prosić o przebaczenie. Nigdy nie przestawajmy, nigdy! On jest kochającym Ojcem, który zawsze przebacza i ma miłosierne serce wobec każdego z nas. My także uczmy się być miłosiernymi wobec wszystkich. Przyzywajmy wstawiennictwa Matki Bożej, Ona bowiem miała w swoich ramionach Boże miłosierdzie, które stało się człowiekiem.

Anioł Pański, 18 marca 2013 roku

Ale nadzieja to coś innego, to nie jest optymizm. Nadzieja jest darem, prezentem Ducha Świętego i dlatego św. Paweł mówi: „Nigdy nie zawodzi”. Nadzieja nigdy nie zawodzi. Dlaczego? Ponieważ jest darem Ducha Świętego. Ale św. Paweł mówi nam, że nadzieja ma imię. Jezus jest nadzieją (…).

Jezus, Nadzieja, wszystko czyni nowym. Jest nieustannym cudem. Nie tylko dokonał cudów uzdrowienia i tak wielu rzeczy: były to tylko znaki, sygnały tego, co czyni obecnie w Kościele. Cud czynienia wszystkiego nowym, tego, co czyni w moim życiu, w twoim życiu, w naszym życiu. Czynić na nowo. To, co On czyni na nowo, jest właśnie motywem naszej nadziei. A Chrystus, który najcudowniej czyni nowymi wszystkie rzeczy stworzenia, jest motywem naszej nadziei. Ta nadzieja zawieść nie może, ponieważ On jest wierny. Nie może się zaprzeć samego siebie. To jest cnota nadziei (…).

Niech Pan, który jest nadzieją chwały, który jest centrum, który jest wszystkim, pomoże nam na tej drodze: dać nadzieję, mieć pasję nadziei. I jak już powiedziałem, nie zawsze jest ona optymizmem, ale tą nadzieją, jaką Maryja Dziewica miała w swoim sercu w największym mroku: w wieczór Wielkiego Piątku aż do wczesnych godzin porannych Niedzieli Paschalnej. Ona miała tę nadzieję. Ta nadzieja wszystko uczyniła nowym. Niech Pan da nam tę łaskę.

Dom św. Marty, 9 września 2013 roku

Pokusa, by Boga zostawić na boku, a w centrum umieścić samych siebie, nieustannie kołacze do naszych bram, a doświadczenie grzechu rani nasze życie chrześcijańskie, nasze bycie dziećmi Bożymi. Dlatego musimy mieć męstwo wiary i nie możemy dać się zwieść mentalności, która mówi nam: „Bóg nie pomaga, nie jest dla ciebie ważny” itd. Jest dokładnie odwrotnie: jedynie zachowując się jak dzieci Boże, nie zniechęcając się naszymi upadkami i grzechami, czując się kochanymi przez Niego, nasze życie będzie nowe, ożywiane pogodą ducha i radością. Bóg jest naszą mocą! Bóg jest naszą nadzieją!

(…) Drodzy bracia i siostry, my jako pierwsi powinniśmy mieć tę mocną nadzieję i powinniśmy być tego znakiem widzialnym, wyraźnym, jaśniejącym dla wszystkich. Zmartwychwstały Pan jest nadzieją, która nigdy nie ustaje i nigdy nie zawodzi (por. Rz 5,5); nadzieja – ta, którą daje Pan – nigdy nie zawodzi! Ileż to razy w naszym życiu nadzieje znikają, ileż razy oczekiwania, które nosimy w sercu, nie dochodzą do skutku! Nadzieja nas, chrześcijan, jest mocna, pewna, solidna na tej ziemi, gdzie Bóg nas wezwał do pielgrzymowania, i jest otwarta na wieczność, ponieważ ma swoje oparcie w Bogu, który jest zawsze wierny. Nie powinniśmy zapominać o tym ostatnim: Bóg jest zawsze wierny wobec nas! Powstanie z martwych z Chrystusem przez chrzest, wraz z darem wiary, dla dziedzictwa, które nie niszczeje, prowadzi nas do poszukiwania w większym stopniu spraw Bożych, do myślenia bardziej o Nim i większej modlitwy do Niego. Bycie chrześcijaninem nie sprowadza się jedynie do wypełniania przykazań, ale oznacza bycie w Chrystusie – myślenie jak On, działanie jak On, miłowanie jak On. Jest przyzwoleniem, aby wziął On w posiadanie nasze życie i je przemienił, przekształcił, wyzwolił z ciemności zła i grzechu (…).

Drodzy bracia i siostry, żądającym uzasadnienia tej nadziei, która jest w nas (por. 1 P 3,15), ukazujmy Chrystusa Zmartwychwstałego. Ukazujmy Go, głosząc Słowo, ale przede wszystkim swoim życiem zmartwychwstałych. Ukazujmy radość bycia dziećmi Bożymi i wolność, jaką daje nam życie w Chrystusie, który jest prawdziwą wolnością wyzwalającą nas z niewoli zła, grzechu, śmierci! Spoglądajmy ku ojczyźnie niebieskiej, a będziemy mieli nowe światło i moc także w swym zaangażowaniu i w swych codziennych trudach. Jest to cenna posługa, jaką powinniśmy dać temu światu, który często nie potrafi już wznosić spojrzenia ku górze, ku Bogu.

Audiencja generalna na placu św. Piotra, 10 kwietnia 2014 roku

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *